Ceny konsumpcyjne wzrosły w styczniu w ujęciu rocznym o 1,8 proc., wynika z danych Urzędu Statystyk Narodowych (ONS). To najniższy odczyt od stycznia 2017 r.
Oznacza to wyhamowanie presji inflacyjnej, gdyż w grudniu 2018 r. wskaźnik kształtował się na poziomie 2,1 proc. Tymczasem cel banku centralnego ustalony został na 2 proc.
Poluzowanie presji na inflację w ubiegłym miesiącu pochodziło przede wszystkim z tańszego paliwa samochodowego, a także gwałtownego spadku kosztów gazu i energii elektrycznej po tym, jak pułapy cenowe nałożone przez regulatora rynku energii weszły w życie 1 stycznia.
W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne ogółem spadły o 0,8 proc. w styczniu.
Spowolnienie okazało się znacznie ostrzejsze niż oczekiwał BOE. W listopadzie przewidywano bowiem, że w pierwszym kwartale 2019 r. inflacja wyniesie 2,2 proc. Obecnie Bank Anglii prognozuje zaledwie 1,8 proc., a stopa inflacji ma pozostawać poniżej celu przez pozostałą część roku.