Info przestrzenne ofertą dla każdego

Kamil Kosiński
14-04-2004, 00:00

Systemy typu GIS od razu kojarzą się z mapą. Odpowiedź na pytanie, jak wielu się one przydają, może być jednak zaskakująca.

Podstawowym elementem informatycznych systemów informacji przestrzennej jest mapa cyfrowa. Nie ma się więc co dziwić, że najczęstszym zastosowaniem takich systemów są wszelkiego rodzaju rozwiązania nawigacyjne dla firm transportowych.

— Jak ktoś wysyła za wschodnią granicę ciężarówkę z towarem, to jest zainteresowany tym, czy jedzie ona jeszcze ustaloną trasą czy już nie. Jeśli nie, to może od razu zareagować i choćby przez telefon próbować dowiedzieć się, czy na drodze był po prostu objazd czy też samochód właśnie zmienił właściciela — mówi Paweł Ziemba, odpowiedzialny za projekty GIS w grupie Techmex.

Agenci i komiwojażerowie

Systemy informacji przestrzennej mogą być jednak przydatne w wielu innych branżach. Nawet tak statecznych jak sektor ubezpieczeniowy. Na podstawie zdjęć satelitarnych można bowiem tworzyć komputerowe modele terenu i symulować na nich zasięg klęsk żywiołowych — w Polsce głównie powodzi. Po uwzględnieniu danych historycznych pozwala to oszacować ewentualne koszty odszkodowań, które poniesie ubezpieczyciel przy dowolnym odchyleniu poziomu wód od średniej. Dzięki takim systemom można podjąć decyzje dotyczące miejsca ewentualnego przerwania wałów powodziowych tak, aby straty z tym związane były jak najmniejsze. I choć jest to funkcja dedykowana głównie dla administracji państwowej, to można założyć, że i towarzystwa ubezpieczeniowe byłyby zainteresowane takimi danymi. Te ostatnie mogłyby wreszcie — przynajmniej w części — zniwelować straty związane z wyłudzaniem ubezpieczeń po powodziach.

— Kiedy kilka lat temu powódź zalała część Krakowa, okazało się że po wypłatę odszkodowań zgłaszali się ludzie, do których domów woda nie dotarła. Zanim to zweryfikowano, części z nich odszkodowania wypłacono. Mając dostęp do zdjęć z powietrza robionych o określonej porze dnia, można nawet nie rozpatrywać takich nieuczciwych wniosków. Przy dużych kataklizmach, oszczędności z tego tytułu mogą być naprawdę duże — tłumaczy Paweł Ziemba.

Niebagatelne znaczenie mają też systemy GIS w branży telekomunikacyjnej. Operatorom sieci mobilnych pozwalają na tworzenie modeli propagacji fal, czyli symulowanie lokalizacji stacji bazowych w celu wybrania do ich instalacji punktów zapewniających największy zasięg. Dzięki połączeniu systemu GIS z mapami opartymi na zdjęciach satelitarnych można też łatwo wyodrębnić obszary zabudowane od niezabudowanych. To też istotna informacja dla sieci komórkowych. Może się bowiem okazać, że obszar wiejski jest mocniej zurbanizowany niźli rejony formalnie będące częścią miast. Jest to o tyle prawdopodobne, że w Polsce dość powszechną praktyką jest długotrwałe niezgłaszanie tzw. odbioru budynków i zamieszkiwanie w pełni wykończonych domach będących formalnie placami budów. Pozwala to płacić mniejszy podatek od nieruchomości, ale operatorom komórkowym utrudnia stawianie masztów nadawczych tam, gdzie naprawdę mieliby klientów. Informacje tego typu są zresztą cenne choćby dla supermarketów.

— Jeśli ktoś sprzedaje produkty szybko zbywalne, to informacja o ilości gospodarstw domowych jest dla niego jedną z kluczowych. Abstrahując od zasobności tych gospodarstw, każde musi przecież używać pewnych artykułów niezbędnych w życiu codziennym — zaznacza Wojciech Wicher, specjalista ds. analiz przestrzennych w firmie Imagis.

W supermarketach

Systemy GIS nie zawsze jednak muszą być oparte na obserwacji z powietrza. W wielu branżach wystarczą rozwiązania bazujące np. na kodach pocztowych oraz mapach administracyjnych lub drogowych. Nawet takie systemy pozwalają wychwycić absurdalne trasy komiwojażerów zaopatrujących sklepy lub serwisantów obsługujących klientów końcowych.

— Zetknęliśmy się z sytuacją, gdy dwóch przedstawicieli firmy dostarczającej gaz do zbiorników przydomowych po prostu mijało się na trasie, jadąc do pozyskanych przez siebie klientów. Im było to obojętne, ale za paliwo w samochodach płaciła firma, którą reprezentowali — wspomina Wojciech Wicher.

Systemy GIS to też doskonały element wsparcia marketingu i systemów lojalnościowych. Na podstawie danych o kodach pocztowych klientów sklep może wyróżnić obszary zamieszkiwane przez najzasobniejszych klientów. Oni najwięcej wydają i im najbardziej opłaca się zostawić ulotkę reklamową pod drzwiami. Pozyskać informację o kodzie pocztowym klienta jest zaś stosunkowo łatwo.

— Wystarczy zapytać o to klienta płacącego za zakupy. Adresu nikt nie poda, ale do kodów pocztowych ludzie nie są już tak przywiązani i wielu bez problemów udzieli kasjerowi odpowiedzi — przekonuje Wojciech Wicher.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Info przestrzenne ofertą dla każdego