Informacja o inwestorze pchnęła w górę kurs Amiki

Artur Sulejewski
opublikowano: 2000-02-18 00:00

Informacja o inwestorze pchnęła w górę kurs Amiki

Wczorajsza sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się zgodnie z przewidywaniami rynku, czyli od spadków. Już w środę nie było specjalnie widać wielu chętnych na kupowanie walorów na rodzimym parkiecie. Dodatkowo spadek można było łatwo przewidzieć, ponieważ inwestorzy z pilną uwagą śledzą wieści napływające z innych rynków finansowych. Wystarczył im rzut oka na kursy akcji na rynku amerykańskim. W trakcie środowej sesji na Wall Street Dow Jones obniżył się o ponad jeden procent.

FIXING w Warszawie zarumienił się na czerwono. Wszystkie indeksy giełdowe straciły na wartości, choć skala ich spadków znacznie się różniła. Najlepiej wypadł MIDWIG oraz spółki reprezentujące branżę spożywczą, których zniżka wyniosła po 0,4 proc. Największej przecenie (2,8 proc.) poddany został sektor finansowy, do czego walnie przyczynił się bohater ostatnich kilku dni — BIG Bank Gdański (akcje tej instytucji spadły o maksymalnie dopuszczalny przez regulamin GPW przedział). W notowaniach jednolitych ponad 2-proc. obniżka przytrafiła się także teleinformatyce oraz zahaczyła o WIG20 — indeks grupujący największe spółki na warszawskim parkiecie.

MIMO spadków rankiem rynek zdołał odkryć nowego lidera. Zostały nim papiery Amiki. Kurs akcji producenta sprzętu AGD podskoczył maksymalnie. Popyt przy tym był na tyle silny, że giełda ogłosiła ofertę kupna i zawiesiła transakcje w tej części sesji na tym rynku. Wyścigi inwestorów po zakup akcji spółki z Wronek rozpoczęły się po podaniu informacji, że inwestor branżowy, który ma zapukać do Amiki, jest gotów zapłacić za jej akcje cenę mieszczącą się w przedziale 50-65 zł. Mimo 10-proc. wzrostu cena fixingowa (42,9 zł) była nadal atrakcyjna dla inwestorów, którzy chętnie kupowali te walory w notowaniach ciągłych. Ostatecznie na ich zamknięciu kurs zatrzymał się na poziomie 49,9 zł.

POPOŁUDNIOWE notowania okazały się lepsze także dla akcjonariuszy innych firm. Sporym zainteresowaniem cieszyły się zwłaszcza miejscowe blue chipy. W notowaniach ciągłych wyraźnie zdrożały ceny akcji Elektrimu, Softbanku czy Telekomunikacji Polskiej. Raczej niespodziewana poprawa nastrojów w drugiej części notowań w Warszawie może być rezultatem oczekiwań na wyniki dynamiki produkcji przemysłowej w styczniu. Zarówno drobni inwestorzy, jak i poważni ekonomiści spodziewają się, że dane podane przez GUS dadzą powody do optymizmu.