Firmy informatyczne, nie dość, że uzyskają nowe szanse na zarobek w kraju, to będą mogły zagrozić europejskim rywalom.
Członkostwo Polski w Unii Europejskiej otworzy ogromny rynek polskim firmom sektora IT. Dostaną one szansę na sprzedaż usług, które jakością nie odbiegają od zachodnich standardów, a do tego będą atrakcyjne cenowo. Już dziś wiele firm zachodnich szuka partnerów na polskim rynku IT, aby zlecić im na przykład budowanie i prowadzenie w naszym kraju centrów obliczeniowych, obsługujących ich filie na całym świecie.
Systemy informatyczne będą odgrywać też dużą rolę w związku z dystrybucją unijnych środków. Kolejny wątek, który pozwala firmom z branży IT optymistycznie patrzyć w przyszłość, to perspektywa rosnących nakładów na podnoszenie norm jakości (m.in. ISO).
— Nie oczekujemy większych zmian na rynku korporacyjnym i detalicznym. Spodziewamy się, że dzięki napływowi środków z funduszy strukturalnych nastąpi ożywienie na rynku instytucji publicznych, dzięki czemu będziemy mogli na równych prawach uczestniczyć w przetargach i programach we wszystkich krajach Piętnastki. Poprawią się perspektywy eksportu, choć zarazem bezcłowy przepływ towarów i usług uzyskają firmy z Unii. To spowoduje zwiększenie konkurencji — mówi Borys Czerniejewski, dyrektor Biura Współpracy Międzynarodowej w Infovide.
— Wejście do Unii zrewolucjonizuje rynek edukacji informatycznej. Standardy wiedzy, które w UE stanowią wiarygodny wskaźnik przygotowania zawodowego, od kilku lat zyskują coraz większą popularność w naszym kraju. Widać to po zainteresowaniu słuchaczy zdawaniem egzaminów, których przejście gwarantuje uzyskanie certyfikatów uznawanych w całej Europie. Najbliższe kilka lat to ogromna szansa dla wyspecjalizowanych firm edukacji informatycznej. Mamy zamiar przyciągnąć wielu obcokrajowców do zdobywania wiedzy w Polsce. Szacujemy, że w najbliższych latach zainteresowanie certyfikatami wzrośnie o kilkadziesiąt procent — przekonuje Jarosław Ubysz, wiceprezes Altkom Akademia.