InfoScan jest o krok od USA

  • Alina Treptow
23-08-2015, 22:00

Spółka zdiagnozuje zły sen Brytyjczyków i Amerykanów. Liczy na wsparcie inwestorów

Coraz bliżej debiutu za Wielką Wodą jest warszawska firma telemedyczna InfoScan — pokonuje ostatnią prostą na drodze do uzyskania certyfikacji amerykańskiego FDA (Food and Drug Administration) na urządzenie telemedyczne, które znajdzie zastosowanie w diagnostyce bezdechu sennego.

MILIARDOWY RYNEK:
Zobacz więcej

MILIARDOWY RYNEK:

W Polsce InfoScan, zarządzany przez Jerzego K. Kowalskiego, znalazł dystrybutora. Sam skupi się na przede wszystkim na USA. Nic dziwnego. Stany Zjednoczone generują połowę światowego rynku telemedycznego, który w 2020 r. będzie wart blisko 30 mld USD. Marek Wiśniewski

— Liczymy, że proces certyfikacji zakończymy jeszcze w tym roku — mówi Jerzy K. Kowalski, członek zarządu i współzałożyciel InfoScanu.

W USA spółka chce ruszyć z działalnością operacyjną w drugiej połowie roku. Jest już po słowie z sieciami laboratoriów oraz indywidualnymi praktykami lekarskimi, które zajmą się dystrybucją urządzenia. Umowy mają zostać podpisane po otrzymaniu zielonego światła od FDA. Wcześniej, bo w pierwszym półroczu 2016 r., liczy na debiut w Wielkiej Brytanii.

— Mamy tam lokalnego partnera, który zajmuje się dystrybucją. Choć pod względem skali Wielkiej Brytanii daleko do USA [generuje połowę globalnego rynku — red.], to w Europie jest jednym z najciekawszych. Potencjalna populacja osób z bezdechem sennym jest szacowana na 15 mln. Pacjentów, którzy już potrzebują badania, jest około 600 tys. — informuje Jerzy K. Kowalski.

Po USA i Wielkiej Brytanii przyjdzie kolej na inne europejskie rynki. W związku z planami ekspansji notowana od kwietnia na NewConnect spółka rozgląda się za finansowaniem — potrzebuje 4,8 mln zł. Pod uwagę brana jest m.in. emisja akcji lub obligacji.

Nie zamyka się też przed krajowym podwórkiem. Jednak dopóki świadczenia telemedyczne nie są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, trudno liczyć na duży wolumen sprzedaży.

Usługa zamiast produktu

InfoScan nie będzie sprzedawał, lecz dzierżawił urządzenie, a opłaty pobierał w ramach abonamentu. Model biznesu będzie podobny do tego, który wykorzystują firmy specjalizujące się w opisywaniu badań EKG. Urządzenie będzie na bieżąco wysyłać informacje do centrum w Polsce, gdzie lekarze będą je monitorowali, a później interpretowali.

Do lekarza w USA czy Wielkiej Brytanii trafi więc gotowa analiza. Do bezdechu sennego dochodzi, gdy mięśnie gardła i języka wiotczeją, a oddech zostaje zatrzymany na dłużej niż 10 sekund. Podczas jednej nocy pacjent może mieć setki takich epizodów, co jest przyczyną sporego zmęczenia następnego dnia. Najbardziej charakterystycznym objawem przypadłości jest chrapanie. Choroba dotyczy 2-4 proc. populacji, głównie mężczyzn z nadwagą. O ile chwilowe zatrzymanie oddechu nie jest śmiertelne, groźne powikłania kardiologiczne mogą doprowadzić do utraty zdrowia, a nawet śmierci.

Nowy, lepszy model

Polska spółka pracuje już nad nową wersją urządzenia, które będzie miało znacznie więcej funkcji. Oprócz badania oddechu zajmie się też monitoringiem kardiologicznym osób po zawałach czy innych zabiegach kardiologicznych.

— Dzisiaj takie osoby nie mogą liczyć na właściwą opiekę, co kończy się tym, że mimo świetnej opieki kardiologicznej w Polsce umieralność tej grupy nadal jest wysoka. Nowe funkcje dzięki EKG i pulsoksymetrowi[bada stężenie tlenu we krwi oraz tętno — red.] umożliwią urządzeniu wychwycenie ewentualnych nieprawidłowości znacznie wcześniej, chorzy będą mieli więc większe szanse pozostać w zdrowiu — mówi Jerzy K. Kowalski.

Spółka razem z kilkoma instytucjami naukowymi — Wojskową Akademią Techniczną, Warszawskim Instytutem Medycznym oraz uniwersytetami medycznymi w Gdańsku i Wrocławiu — prowadzi prace badawcze nad systemem, który pozwoli na monitoring takich osób w skali ogólnopolskiej. To zresztą niejedyny projekt badawczy InfoScanu.

— Między innymi z Politechniką Warszawską prowadzimy prace badawcze nad sztuczną ręką. Proteza będzie mogła być sterowana przez nasze nerwy. Naszym zadaniem jest stworzenie telemetrycznego, bezprzewodowego interfejsu między elektrodami umieszczonymi w ciele pacjenta a protezą — wyjaśnia Jerzy K. Kowalski. © Ⓟ

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY

Tor przeszkód polskiej telemedycyny

ANDRZEJ WILUSZ

wiceprezes MaxComu

Polska nie jest łatwym rynkiem, jeśli chodzi o telemedycynę, i nie tylko z powodu braku przepisów, ale przede wszystkim braku finansowania. Pacjenci z przewlekłą chorobą, a z myślą o nich stworzyliśmy jedno z naszych urządzeń telemedycznych, nie mogą liczyć na publiczne finansowanie tego typu usług, a sami z własnej kieszeni nie są skorzy do płacenia za usługę.

Z tego powodu postanowiliśmy zmienić nieco urządzeniei grupę docelową — postawiliśmy na osoby, który chcą być fit i po prostu zadbać o zdrowie. Nie dziwi mnie zainteresowanie InfoScanu rynkiem amerykańskim, który jeśli chodzi o telemedycynę, jest rynkiem marzeń. Sami robimy podchody pod USA i jesteśmy już po rekonesansie. Oprócz certyfikacji produktów i usług trzeba jednak liczyć się ze sporymi wydatkami. Amerykanie lubią rozmawiać z Amerykanami, więc należałoby mieć na tamtym rynku własnych pracowników lub lokalnych partnerów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / New Connect / InfoScan jest o krok od USA