Nie ma bańki spekulacyjnej na chińskim rynku nieruchomości mieszkaniowych — twierdzi Lijian Chen z UBS Global Asset Management. Podobnego zdania jest Richard Van Den Berg, dyrektor zarządzający w ING Real Estate. Ich zdaniem, ekspansja gospodarcza Chin i dynamiczna urbanizacja w długim terminie będą wspierać wzrost cen. Optymizm UBS i ING kontrastuje z oceną Nomura Holdings. Sun Mingchun, ekonomista z oddziału japońskiego banku w Hongkongu, jest pewny, że na rynku nieruchomości Państwa Środka jest bańka, która niedługo pęknie. Jego zdaniem, ceny spadną tam nawet o 20 proc. w okresie 12-18 miesięcy.