ING milczy zgodnie z procedurą

Grzegorz Nawacki
21-05-2008, 00:00

Na stronach internetowych ING ukazało się oświadczenie dotyczące tekstu z „PB” autorstwa Grzegorza Nawackiego. Oto jego treść, a poniżej odpowiedź naszego dziennikarza.

„W nawiązaniu do artykułu zatytułowanego „Dziwne milczenie funduszy z Kruka”, opublikowanego w „Pulsie Biznesu” w dniu 13 maja br. ING Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. i ING Investment Management (Polska) S.A. informują, że zgodnie z wewnętrznymi procedurami, ING IM i ING TFI nie komentują wydarzeń w spółkach, w których posiadają powyżej 5 proc. głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy. Jednocześnie spółki zwracają uwagę, że dobór instrumentów do portfeli jest dokonywany według ustalonego procesu inwestycyjnego oraz zgodnie z wewnętrznymi procedurami. Oznacza to, że wszelkie decyzje inwestycyjne podejmowane są na podstawie analizy fundamentalnej, która oparta jest na ogólnie dostępnych rzetelnych źródłach informacji i udokumentowanych przypadkach inwestycyjnych.

Zgodnie z międzynarodowymi standardami Grupy ING w zakresie usługi zarządzania aktywami, decyzje inwestycyjne w zarządzanych przez nas portfelach są zawsze podejmowane przez zespół doradców, a nie przez pojedynczych zarządzających. Podejście takie ma na celu zapewnienie stabilności, trwałości i powtarzalności wyników inwestycyjnych w średnim horyzoncie czasowym”.

Grzegorz Nawacki odpowiada:

Z ING TFI próbowałem skontaktować się wielokrotnie przed publikacją i po niej. Jedyna odpowiedź, jaką uzyskałem, pada również w dzisiejszym oświadczeniu „zgodnie z wewnętrznymi procedurami ING IM i ING TFI nie komentują wydarzeń w spółkach, w których posiadają powyżej 5 proc. głosów na WZA”. Szkoda. Klienci, którzy powierzają pieniądze tej i innym instytucjom, chcieliby, aby nie tylko trafnie wybierały spółki do portfela, lecz także wpływały na rozwój tych firm. ING jest jednym z największych akcjonariuszy W. Kruka i Vistuli & Wólczanki, więc zdanie w sprawie połączenia, które wzbudza wątpliwości ekspertów, powinno mieć i powinni je poznać jego klienci. Tym bardziej że pojawią się sugestie (prawdziwe lub nie), że rola jego i jednej z jego zarządzających nie ogranicza się do obserwowania próby przejęcia.

Zasłanianie się wewnętrznymi procedurami nie brzmi przekonująco, bo dlaczego niby ING ma mieć bardziej restrykcyjne procedury niż inne instytucje. A konkurenci potrafią publicznie zajmować stanowisko dotyczące spółek, w których są akcjonariuszami. Oto garść przykładów:

— Pioneer  Pekao IM, PZU AM, Investors TFI sprzeciwiły się pomysłowi przeniesienia produkcji z Opoczna do Cersanitu i doprowadziły do fuzji obu spółek;

— Allianz PTE sprzeciwiło się przenoszeniu produkcji do spółek zależnych w Dworach;

— PZU AM zaprotestował, uznając że Dębica cierpi na relacjach biznesowych ze spółką matką Goodyera. Przekonał do odkupienia akcji przez właściciela i wprowadzenia programu inwestycyjnego, który ma przynieść korzyści Dębicy;

— DWS TFI zgłosiło zastrzeżenia do przejęcia  ABG przez  Asseco.

Na koniec przypadek z podwórka ING:

— Commercial Union PTE zaprotestowało na wieść, że bank ING nie wypłaci w tym roku dywidendy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ING milczy zgodnie z procedurą