Bank wycofał PGE z listy papierów do zabezpieczenia kredytu brokerskiego, czym zadziwił klientów.
Zgłosili się do nas zszokowani klienci ING Securities, do których od rana dzwonili maklerzy, aby… sprzedawać akcje PGE. I to natychmiast. Albo uzupełnić zabezpieczenie. Dlaczego? Ponieważ ING Bank wycofał papiery PGE z listy zabezpieczeń kredytu brokerskiego (powyżej 1 mln zł).
— ING Securities to bardzo dobre biuro maklerskie, więc tym bardziej dziwi mnie, że na liście zostało wiele słabszych spółek, a PGE, które jest w składzie WIG20, miałoby zniknąć — mówi nasz rozmówca.
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, bogatszym klientom ING Securities groziły przymusowe zlecenia sprzedaży, które mogłyby osłabić i tak już niewysoki kurs PGE. Był to efekt działania bankowego algorytmu. Gorsze kwartał do kwartału wyniki PGE sprawiły, że spółka zniknęła z akceptowanych przez bank papierów. Nikt jednak nie wychwycił tej zmiany na liście.
Od Ryszarda Sikory, szefa departamentu klientów indywidualnych w ING Securities, dostaliśmy zapewnienie, że problem będzie szybko rozwiązany. Biuro maklerskie właśnie wysyła do banku stosowne pismo. Klientom zaproponowano na razie podpisanie aneksu o akceptacji zabezpieczenia spoza oficjalnej listy. Musi się na niego jednak zgodzić bank.
Piątkowe dzienne obroty na PGE wyniosły ponad 33 mln zł. Papiery w posiadaniu klientów ING Securities mają prawdopodobnie zdecydowanie większą wartość.