InPost rośnie na Półwyspie Iberyjskim. „Chcemy być numerem jeden”

Łukasz RawaŁukasz Rawa
opublikowano: 2026-10-17 13:00

W ciągu pięciu lat liczba punktów InPostu w Hiszpanii i Portugalii wzrosła z około 3,5 tys. do ponad 14 tys. Firma stawia na automaty paczkowe, ale musi przekonać klientów do rezygnacji z dostaw do domu, które wciąż dominują na obu rynkach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak InPost chce zdobyć pozycję lidera w Hiszpanii i Portugalii
  • co może przekonać klientów do automatów paczkowych zamiast dostaw do domu
  • jak współpraca z Repsolem i Wallapopem pomaga operatorowi rozwijać biznes
  • dlaczego szybka rozbudowa sieci nie wystarczy do sukcesu
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Operator sieci paczkomatów InPost zarządza działalnością w Hiszpanii i Portugalii wspólnie. Powód to podobieństwa demograficzne i zbliżona struktura handlu internetowego. W 2021 r. miał na tych rynkach ok. 3,5 tysiąca lokalizacji. Dziś jego sieć liczy ponad 14,2 tys., w tym blisko 6 tys. automatów paczkowych i ponad 8,2 tys. punktów obsługiwanych przez partnerów.

— Docelowo chcemy być numerem jeden na rynku przesyłek w Hiszpanii i Portugalii — mówi Luis Florit, dyrektor handlowy InPostu Iberia.

InPost w Hiszpanii i Portugalii stawia na automaty paczkowe

O kierunku ekspansji świadczy struktura nowych lokalizacji. Automaty paczkowe stanowią 78 proc. punktów uruchamianych przez InPost na Półwyspie Iberyjskim, w Portugalii ich udział sięga 81 proc. Portugalska sieć operatora powiększyła się w ciągu kilku lat z 424 do prawie 2,2 tys. lokalizacji. InPost ma 9,4 proc. tamtego rynku przesyłek, co daje mu trzecie miejsce. Do zdobycia pozycji lidera nie wystarczy jednak samo stawianie maszyn. Trzeba jeszcze przekonać klientów, żeby z nich korzystali.

Dostawy do domu dominują. InPost chce zmienić nawyki klientów

Hiszpanie i Portugalczycy wciąż najchętniej zamawiają przesyłki do domu. Operator liczy jednak na klientów, którzy chcą odbierać zakupy w dogodnym dla siebie czasie. Jak podaje firma, już 22 proc. kupujących na rynku portugalskim porzuca koszyk, jeśli sklep internetowy nie oferuje dostawy do automatu paczkowego.

Na korzyść operatora ma działać także sposób życia mieszkańców obu krajów. Wielu mieszka w budynkach wielorodzinnych, a w godzinach pracy mieszkania stoją puste. Kurier nie ma więc komu przekazać przesyłki, a automat pozwala odebrać ją po powrocie z pracy bez umawiania kolejnej dostawy.

Maszyny trzeba jednak dostosować do miejscowych warunków. Na Półwyspie Iberyjskim przydaje się choćby zadaszenie: silne słońce utrudnia odczytanie informacji z ekranu i skanowanie kodów QR.

Repsol i Wallapop wspierają rozwój InPostu w Hiszpanii

W rozbudowie sieci pomaga współpraca z dużymi partnerami. Na stacjach paliw Repsol w Hiszpanii działa już ponad 500 automatów InPostu. Dzięki temu operator może docierać zarówno do klientów w gęsto zabudowanych miastach, jak też na terenach wiejskich.

Luis Florit przekonuje, że na współpracy korzystają również gospodarze lokalizacji. Według przytaczanych przez niego danych 66 proc. użytkowników automatów robi przy okazji zakupy w pobliskim sklepie. Odbiór przesyłki może więc sprowadzić klienta, który inaczej by do niego nie zajrzał.

Inny model współpracy InPost rozwija z platformą sprzedażową Wallapop. W Madrycie i Barcelonie użytkownicy mogą skorzystać z usługi click & collect: sprzedający zostawia przedmiot w automacie, a kupujący go odbiera. Towar nie trafia do sortowni i nie wymaga przewozu przez kuriera. Maszyna służy jako miejsce przekazania zakupów.

InPost buduje rozpoznawalność w Portugalii

Rozbudowie sieci musi towarzyszyć budowanie znajomości marki, która konkuruje z operatorami obecnymi na tych rynkach od lat. W Portugalii firmę InPost rozpoznaje 43 proc. konsumentów, gdy zostaną zapytani o nazwę. Z usług firmy w ciągu ostatnich trzech miesięcy korzystał co czwarty konsument.

Wyzwaniem pozostaje dopasowanie tempa rozbudowy sieci do popytu. Nowe lokalizacje mają ułatwiać korzystanie z usług i przyciągać klientów, ale o powodzeniu ekspansji zdecyduje to, ile przesyłek będzie trafiało do maszyn.

Przy budowaniu marki InPost podkreśla swoje pochodzenie. Na automatach instalowanych na Półwyspie Iberyjskim umieszcza naklejki z hasłem „From Poland with Love” (czyli „Z Polski z miłością”).

— Portugalczycy i Hiszpanie pozytywnie reagują na polskie marki. Zwłaszcza gdy tak jak InPost rzucają wyzwanie rynkowym monopolistom — podkreśla Luis Florit.