Logistyka pod presją własnego rozwoju

Elżbieta Szpak
opublikowano: 2026-09-11 11:02
zaktualizowano: 2026-09-11 11:13

Zmiana oblicza tradycyjnych usług kurierskich będzie jednym z tematów tegorocznego XXIII Forum Polskich Menedżerów Logistyki - POLSKA LOGISTYKA. Rozwój dostaw przez automaty paczkowe powoli zbliża się do ściany. Dalsza rozbudowa infrastruktury automatów paczkowych w przestrzeni polskich miast zaczyna budzić wątpliwości i spotyka się z coraz większą kontestacją.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W Polsce dokonuje się rewolucja e-commerce, która – zwłaszcza od początku bieżącej dekady – napędza rozwój sektora dostaw poza domem OOH (Out of Home) i dynamiczny rozrost infrastruktury automatów paczkowych i punktów PUDO (Pick Up, Drop Off), czyli stacjonarnych miejsc, w których konsumenci nie tylko odbierają zamówione przesyłki, ale mogą też nadawać swoje paczki czy dokonać zwrotu towaru.

W ostatnich latach dostawy towaru do automatów paczkowych przestały być jedynie alternatywą dla tradycyjnych usług kurierskich. Stały się fundamentem nowej ekonomii miejskiej. Prof. Maja Zofia Kiba-Janiak z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu opisuje proces nowego definiowania pojęć przestrzeni i gospodarki w miastach, który dokonuje się pod wpływem ekspansji e-commerce i wskazuje wprost na powstawanie tzw. nowej ekonomii miejskiej.

Wewnątrz miast

Rozwój handlu internetowego zmienia nie tylko nawyki zakupowe konsumentów, ale stopniowo kształtuje też na nowo fizyczną i ekonomiczną tkankę metropolii. Proces ten znajduje wyraz m.in. w transformacji tradycyjnego wizerunku ulic dotychczas uznawanych za „handlowe” i wzroście zapotrzebowania na nowe funkcje miejskich budynków oraz nową strukturę zatrudnienia w handlu. Napędzany jest dynamicznymi zmianami w miejskiej logistyce.

0,75 proc.

Taki odsetek polskiego PKB wytwarza branża kurierska z sektora KEP (Kurier, Ekspres, Paczka).

18 proc.

Taki odsetek wszystkich przedsiębiorstw kurierskich zarejestrowanych w Unii Europejskiej działa właśnie w Polsce.

Koszt transportu w tzw. ostatniej mili stanowi nawet połowę całych kosztów dostawy towarów. Przeniesienie się z wielkich centrów magazynowych na obrzeżach miast do mniejszych magazynów wewnątrz miasta drastycznie obniża ten wydatek, a jednocześnie skraca dystans tras kurierskich wewnątrz aglomeracji miejskich i odległość do klienta końcowego.

Zarządzanie ostatnią milą decyduje więc nie tylko o marży, ale i o lojalności klienta. Jeśli logistyka startuje z poziomu tradycyjnego magazynu oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów od miasta to koszty paliwa, czasu pracy kierowców i ryzyko opóźnień gwałtownie rosną. Wraz z tymi czynnikami topnieją marże.

To dlatego dla sektora e-commerce zdobycie przestrzeni magazynowych, które są zlokalizowane wewnątrz miast, urasta do rangi celu strategicznego. Od tego w coraz większym stopniu zależy przetrwanie biznesowe w warunkach zaostrzającej się rywalizacji między platformami handlowymi.

Logistyka miejska staje się widoczna, gdy dostawczy samochód blokuje ulicę, kurier zatrzymuje się na światłach awaryjnych i powoduje zator uliczny, a mieszkańcy skarżą się na hałas. W tle pojawiają się jeszcze inne problemy: emisje, bezpieczeństwo ruchu, ograniczona przestrzeń publiczna i gorąca debata społeczna o tym, jak pogodzić interesy pieszych, mieszkańców, firm, dostawców i administracji – wskazuje prof. Maja Zofia Kiba-Janiak.

Przedsiębiorcy potrzebują jednak sprawnych dostaw, bo bez nich centra miast stracą swoje funkcje – handlową i usługową. Natomiast urzędy miast coraz ostrzej protestują przeciwko stawianiu maszyn bez ładu i składu, wprowadzają nowe opłaty za zajęcia pasa ruchu, które utrudniają pracę kurierom.

Liderzy rynku

Branża kurierska z sektora KEP (Kurier, Ekspres, Paczka) wytwarza około 0,75 proc. PKB rocznie i stanowi dynamiczny sektor gospodarki narodowej, który generuje ponad 27 mld zł rocznie – wynika z raportu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. To jej dynamiczny rozwój powodowany innowacjami technologicznymi oraz rewolucją w logistyce ostatniej mili stoi za sukcesami e-commerce.

Od początku bieżącej dekady szybko rośnie liczba wysłanych paczek. W 2022 r. sięgnęła ona poziomu około 900 mln. W następnym 2023 r. wzrosła do ponad 1 mld sztuk, a w 2024 r. przekroczyła 1,2 mld paczek, by w minionym 2025 r. wzrosnąć do 1,4 mld zrealizowanych dostaw.

Rynek kurierski w Polsce jest silnie skonsolidowany. Główne role odgrywają na nim krajowi giganci i wyspecjalizowani operatorzy międzynarodowi. Liderem biznesowym i wizerunkowym jest InPost, który w 2025 r. dostarczył w Polsce aż 763,1 mln paczek, co oznacza, że odpowiadał za ponad połowę całego krajowego wolumenu przesyłek kurierskich, w zdecydowanej mierze generowanych przez handel internetowy. Jego sieć paczkomatów cieszy się ogromną popularnością.

Obok InPostu, filarami dostaw kurierskich są DPD Polska (historyczny lider pod względem wolumenu tradycyjnych paczek dostarczanych wprost do domów) oraz DHL Parcel. Wśród pozostałych operatorów silną pozycję utrzymują GLS Poland, Pocztex (Poczta Polska), Orlen Paczka oraz giganci przesyłek międzynarodowych: UPS Polska i FedEx.

Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej w 2025 r. Polacy najczęściej zamawiali w sieci: odzież i akcesoria – przynajmniej raz kupiło je 77 proc. konsumentów, obuwie – 65 proc., kosmetyki i perfumy – 65 proc., produkty farmaceutyczne – 57 proc. i książki, płyty oraz filmy – 53 proc.

W naszym kraju działa około 18 proc. wszystkich przedsiębiorstw kurierskich zarejestrowanych w Unii Europejskiej. Rynek KEP w Polsce należy on do unijnej czołówki pod względem liczby firm, ale jest mocno rozdrobniony. Sporą jego część stanowią niewielkie, często jednoosobowe działalności gospodarcze. Wiele z nich pracuje jako podwykonawcy największych operatorów, zamiast samodzielnie obsługiwać klientów – tak Tomasz Starzyk z Dun&Bradstreet charakteryzuje ten rynek.

Perspektywa na przyszłość

Do historii odchodzi tradycyjny kurier, który spędza godziny w korkach i poszukuje miejsca do zaparkowania, by dostarczyć paczkę pod adres. Ustępuje miejsca nowej roli – modelowi dostaw „od drzwi do drzwi” D2D (Door to Door), który w warunkach miejskich staje się tym poszukiwanym rozwiązaniem, zarówno dla operatora, jak i dla środowiska.

Kurier zmienia się w operatora logistyki mikromiejskiej. Zamiast obsługiwać kilkadziesiąt rozproszonych adresów, skupia się w swojej pracy na masowym zasilaniu kilku lub kilkunastu punktów odbioru dziennie. Dzięki pracownikom działającym w ten sposób firmy kurierskie drastycznie poprawiają tzw. wskaźnik skuteczności pierwszej próby doręczenia FTDR (First Time Delivery Rate) i odnotowują znaczące oszczędności na zużyciu paliwa i czasu.

Tradycyjna dostawa domowa (home delivery) nie zniknie – twierdzi część analityków rynku logistycznego. Precyzują przy tym, że zostanie zarezerwowana dla przesyłek gabarytowych, usług premium oraz dla obszarów podmiejskich i wiejskich. Z takich usług nikt z sektora e-commerce i logistyki nie będzie chciał łatwo rezygnować.

Przez lata rola platform handlowych takich jak Allegro czy Amazon kończyła się na kojarzeniu kupującego ze sprzedawcą. Dziś przejmują one pełną kontrolę nad doświadczeniem zakupowym konsumentów, a także nad logistyką. Wprowadzenie własnych sieci automatów, np. Allegro One Box oraz rozwój usług typu fulfillment, w których dana platforma magazynuje, pakuje i nadaje towar za sprzedawcę, odwróciły na rynku dotychczasowy układ sił.

Obecnie marketplace'y nie są już tylko klientami firm kurierskich. Powoli stają się ich bezpośrednimi konkurentami, a nawet zaczynają dyktować kurierom warunki działania. Agregują przecież gigantyczny wolumen paczek, a jednocześnie posiadają asymetryczną przewagę negocjacyjną wobec dostawców. Mając takie atuty, wywierają presję na operatorów KEP, by optymalizowali koszty i pogłębiali integrację technologiczną.

Kto wygra walkę o ostatni kilometr i o konsumenta? Zwycięzcą będzie ten, kto stworzy najbardziej zintegrowany ekosystem obrotu towarami. Mariusz Dziurdzia, partner PwC wskazuje, że przyszłość należy do modeli maszyn współdzielonych (co-sharing) przez różnych operatorów, którzy umieją połączyć technologię marketplace’u z perfekcją operacyjną.

Nadchodzącą konsolidację rynku przetrwają firmy potrafiące zbalansować rentowność z wymogami trudnej logistyki miejskiej i zamienią agresywną ekspansję w zrównoważone współistnienie z tkanką nowoczesnego miasta – przekonuje ekspert PwC.