InPost rozwija usługi, Poczta też nie próżnuje

Marta Walczak
opublikowano: 2009-12-17 00:00

Na rynku usług pocztowych przybywa niezależnych operatorów, jednak Poczta Polska nie składa broni.

Na rynku usług pocztowych przybywa niezależnych operatorów, jednak Poczta Polska nie składa broni.

Mimo ograniczeń, jakie wynikają z monopolu Poczty Polskiej na dostarczanie przesyłek o masie do 50 gramów, niezależni operatorzy pocztowi stale szukają nisz rynkowych, których jeszcze nie dostrzegł narodowy operator. Pojawia się coraz więcej niezależnych punktów pocztowych, jednak InPost rozwija się najszybciej i prowadzi działalność na najszerszą skalę. Spółka, rozpoczynając działalność jesienią 2006 r., opracowała długofalową strategię umożliwiającą świadczenie usług pocztowych na częściowo uwolnionym rynku.

InPost w natarciu

InPost wprowadza do oferty nowe rozwiązania.

— Inwestujemy przede wszystkim w systemy IT, nowe technologie i rozwiązania informatyczne, które optymalizują proces doręczania korespondencji. Zapewniamy m.in. możliwość śledzenia przesyłek on-line czy też za pośrednictwem telefonu komórkowego — twierdzi Rafał Brzoska.

Spółka nastawiona na obsługę branży e-commerce, wprowadziła w czerwcu 2009 r. nową usługę wysyłkową — Paczkomaty 24/7. Są to maszyny, z których odbiorca przesyłki może ją odebrać o dowolnej porze przez całą dobę. InPost we wrześniu 2009 r. roku miał sto pięćdziesiąt automatów w trzydziestu pięciu miastach. Spółka ma plan podwojenia ich liczby do końca roku. Kolejnym rozwiązaniem, które zamierza wprowadzić, jest poczta hybrydowa. Usługa ta pozwala klientom zarejestrowanym w systemie pocztowym przesyłać, za pośrednictwem e-maila lub formularza na stronie www, pliki w dowolnym formacie, które drukuje i kopertuje specjalny system IT. Program automatycznie wybiera ośrodek wydruku zlokalizowany najbliżej adresata, aby zmniejszyć koszty logistyczne i przyspieszyć proces doręczenia.

Odpowiedź Poczty

Na wszystkie udogodnienia dla klientów, jakie wprowadza InPost, Poczta Polska reaguje ze spokojem.

— Aby mówić o konkurencji na jakimkolwiek rynku trzeba mieć do czynienia z jednakowymi warunkami gry dla wszystkich firm. Na rynku pocztowym jest inaczej — Poczta Polska musi prowadzić piłkę po całej nawierzchni boiska, a nasi konkurenci robią to tylko tam, gdzie można grać szybko i bez wysiłku, czyli w dużych miastach — twierdzi Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

Firma wciąż poszukuje nowych rozwiązań i możliwości, by jej oferta była bardziej atrakcyjna dla klientów.

— Właśnie wdrażamy system śledzenia przesyłek. Obejmie on kilkadziesiąt milionów paczek i przesyłek za pobraniem. Będzie działał już w pierwszych miesiącach przyszłego roku. Wdrożyliśmy też szybkie transfery gotówki, dzięki którym klienci mogą nadać pieniądze do dowolnego urzędu pocztowego, z którego odbiorca już po 30 minutach będzie mógł je pobrać. Dodatkowo uruchomiliśmy sklep internetowy dla filatelistów, dzięki któremu kolekcjonerzy mogą robić zakupy bez wychodzenia z domu — mówi Zbigniew Baranowski.

Marta Walczak