Co prawda takie porównanie miałoby większy sens, gdyby dodatkowo oszacować siłę nabywczą dolara, dość jednak powiedzieć, że amerykańscy insiderzy muszą być przekonani o bliskiej już końca wyczerpującej przecenie amerykańskich instytucji finansowych. Jak dotąd instytucje finansowe na całym świecie poinformowały o utracie ok. 500 mld dolarów z powodu kryzysu na rynku kredytowym i jednocześnie sprzedały akcje o wartości 360 mld dolarów, aby zwiększyć nadwątlone kapitały własne. Wiadomość o nacjonalizacji Freddie Mac i Fannie Mae poprawiła notowania wielu instytucji finansowych, więc póki co decyzje insiderów w USA okazują się trafne.
SYTUACJA NA GPW
W poniedziałek polski rynek akcji podążał tropem giełd
z Zachodu, co nie jest niespodzianką nawet dla mało uważnych obserwatorów
sytuacji na GPW. WIG20 i WIG rozpoczęły od silnych, ponad dwuprocentowych
wzrostów, głównie za sprawą sektora bankowego. Branża finansowa na całym świecie
była w poniedziałek najchętniej wybierana przez inwestorów kupujących akcje, a w
Warszawie optymizm po nacjonalizacji amerykańskich gigantów Freddie Mac i Fannie
Mae zaowocował wzrostem indeksu WIG - Banki o ponad 4 proc. Wśród największych
spółek liderem został BRE Bank, którego papiery podrożały o ponad 6 proc.,
natomiast akcje Polnordu wyceniono o ponad 6 proc. niżej niż w piątek. Niezbyt
imponujące obroty (niespełna 900 mln PLN na całym rynku) po bardzo dużej
aktywności inwestorów podczas poprzedniej spadkowej sesji przemawiają raczej za
korekcyjnym charakterem poniedziałkowych zwyżek.
GIEŁDY W EUROPIE
Nacjonalizacja Freddie Mac i Fannie Mae pomogła odbić
się rynkom akcji na całym świecie po bardzo silnej wyprzedaży z końca ubiegłego
tygodnia. Około godz. 15.30 czasu warszawskiego prawie wszystkie indeksy
europejskich parkietów rosły o więcej niż 3 proc., francuski CAC40 zyskiwał na
wartości nawet 4,8 proc. a amerykańskie indeksy także rozpoczynały tydzień od
imponujących wzrostów. Przejęcie kontroli nad spółkami przez rząd to katastrofa
dla ich akcjonariuszy (papiery w poniedziałek taniały o ok. 80 proc.), którzy
utracą prawo do dywidendy, ale z punktu widzenia wierzycieli powinno przywrócić
wiarę, że będą w stanie regulować zobowiązania. Portfel kredytowy dwóch gigantów
wynosi obecnie ok. 800 mld USD i może rosnąć do końca przyszłego roku, co jest
dobrą wiadomością dla kredytobiorców, z drugiej strony to właśnie podatnicy
zapłacą za błędy zarządów instytucji finansowych.
WALUTY
Początkowo euro umacniało się do dolara, ale nie był to trwały
trend. Inwestorzy uznali, że nacjonalizacja Freddie i Fannie to jednak dobra
wiadomość dla dolara (mimo kosztów, które obciążą amerykański budżet, któremu
daleko przecież do zrównoważenia). Kurs euro po raz pierwszy od października
spadł więc poniżej 1,42 USD. Notowania złotego były już prostą konsekwencją
umacniania się dolara na świecie. U nas dolar podrożał do 2,446 PLN i jest już o
20 proc. droższy niż ledwie półtora miesiąca temu. Euro podrożało do 3,47 PLN, a
frank do 2,17 PLN (mimo że rano był o 5 groszy tańszy).
SUROWCE
W poniedziałek po południu cena ropy naftowej wróciła w
okolice 106 USD za baryłkę po wcześniejszym zbliżeniu się do 110 USD. Kolejny
huragan zbliża się do wybrzeży USA, gdzie ok. 80 proc. rafinerii nie powróciło
jeszcze do normalnego trybu pracy po ewakuacji przed uderzeniem huraganu Gustaw,
ale inwestorzy niespecjalnie przejęli się tym faktem i pozbywali się kontraktów
terminowych na ropę. Jutro w Wiedniu spotkają się przedstawiciele 13 państw
zrzeszonych w OPEC, który dostarcza ok. 40 proc. światowych zapasów surowca.
Iran oraz Wenezuela namawiają do zmniejszenia wydobycia przez kartel, aby po
przecenie "czarnego złota" prawie o jedną trzecią od lipcowych szczytów
przywrócić wyższe ceny. Dyscyplina członków OPEC pozostawia sporo do życzenia i
uwzględniając na przykład stanowisko Kuwejtu, który uznał obecne poziomy podaży
ropy za odpowiednie, można przypuszczać, że podobnie będzie i tym razem. Na
giełdzie metali w Londynie tonę miedzi można było kupić za mniej niż 7000 USD, a
uncję złota wyceniano w poniedziałek na 815 USD.
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty; Łukasz Wróbel - GPW, giełdy zagraniczne, surowce