Co ma zrobić firma, która posiada np. 10 mln zł wolnej gotówki, a chciałaby mieć szybko jeszcze więcej? Odpowiedź wcale nie jest taka prosta, ponieważ specjaliści od zarządzania aktywami twierdzą, że ogromnych kokosów na takich 10 mln zł w krótkim czasie się nie zrobi.
Nikt nie wie, co wydarzy się za tydzień, miesiąc, pół roku. Dlatego firma, która dysponuje nadwyżkami finansowymi, nie może pozwolić sobie na komfort ulokowania ich na długi okres bez możliwości natychmiastowego wycofania się z inwestycji.
To jeden powód, dla którego specjaliści od zarządzania aktywami zdecydowanie odradzają klientom instytucjonalnym zainteresowanie portfelami akcyjnymi.
Zarząd firmy, która posiada nawet spore nadwyżki środków, odpowiada przed udziałowcami, akcjonariuszami, radą nadzorczą i generalnie, teoretycznie, nie może pozwolić sobie na firmowanie strat na jakiejkolwiek nietrafionej inwestycji. Z tego powodu doradcy inwestycyjni proponują przedsiębiorcom lokowanie pieniędzy wyłącznie w papierach spełniających ostre wymogi bezpieczeństwa.
— Dla klienta instytucjonalnego ważne jest, by osiągnąć zysk wyższy od standardowych lokat bankowych, równie bezpieczny i relatywnie szybki. Owszem, spółka asset management może skonstruować firmie portfel akcyjny, jednak lojalnie ostrzegamy, że ryzyko jest ogromne, a tego rodzaju oferty powinny być rozpatrywane w bardzo długim okresie. Pieniądze powinny być zainwestowane nawet na 5 i 20 lat — mówi Krzysztof Grzegorek, prezes WBK AIB Asset Management.
Jego zdaniem, przedsiębiorstwa same już zdają sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie krótkoterminowa inwestycja w akcje. Dlatego wielu klientów świadomie zleca zarządzanie aktywami wyłącznie na rynku pieniężnym.
Zainteresowanie portfelami składającymi się w różnych, bardzo często indywidualnych, proporcjach z inwestycji w bony i obligacje skarbowe oraz lokaty bankowe, oprócz wysokiej rentowności, niesie ze sobą do minimum ograniczone ryzyko. Istotne jest, że pieniądze nie są zamrażane na bardzo długi czas. Generalnie podstawowy horyzont inwestycyjny dla firmy określany jest na minimum 6 miesięcy.
Jest jeszcze jedna — kto wie, czy nie najpoważniejsza — przeszkoda odstręczająca firmy od inwestowania pieniędzy w portfelach akcyjnych.
— To fiskus. Bo nawet jeśli klient instytucjonalny zdecyduje się na rynek akcji, a spółka zarządzania aktywami tak skonstruuje portfel, że przy odrobinie szczęścia uda się osiągnąć przyzwoite wyniki w krótkim czasie, to klient-firma i tak musi później zapłacić od zysków 28-proc. podatek. Inwestowanie na rynku pieniężnym tak wysokich dodatkowych obciążeń za sobą nie pociąga — dodaje Krzysztof Grzegorek.