Amerykański Intel poinformował po wtorkowej sesji na Wall Street, że po czwartym kwartale minionego roku osiągnął zysk na akcję na poziomie 16 centów. Zysk spółki wzrósł do 1,05 mld dolarów, a przychody zwiększyły się o 2,5 proc. do 7,16 mld dolarów. Przed rokiem Intel zarobił 504 mln dolarów, czyli 7 centów na akcję, a przychody osiągnął w wysokości 7 mld dolarów. Koncern zanotował dwukrotny wzrost zysku w czwartym kwartale dzięki wyższej sprzedaży nowych i droższych chipów.
Wynik największego na świecie producenta mikroprocesorów był nadspodziewanie dobry, gdyż analitycy oczekiwali 14 centów na akcję przy przychodach rzędu 6,9 mld dolarów. Sprzedaż osiągnęła rekordowy poziom w Azji, zwłaszcza w Chinach, Tajwanie i Japonii. Akcje koncernu zyskały na wtorkowej sesji 2,4 proc., do 17,79 dolara. W obrocie posesyjnym kurs Intela przekroczył 18 dolarów.
Spółka podała, że w pierwszym kwartale bieżącego roku przychody nie wzrosną i wyniosą od 6,5 do 7,0 mld dolarów. Pierwszy kwartał jest tradycyjnie gorszy dla spółki, tak jak czwarty kwartał był zawsze lepszy, ze względu na rosnący w tym okresie popyt na komputery. W bieżącym kwartale Intel może ponieść stratę rzędu 125 mln dolarów z powodu odpisu strat na inwestycjach w wysokości 170 mln dolarów.
Producent chipów zapowiedział w 2003 r. cięcie nakładów inwestycyjnych, co może niekorzystnie odbić się na wynikach spółek produkujących wyposażenie do wytwarzania półprzewodników. Raport lidera rynku może negatywnie wpłynąć na wycenę takich koncernów jak Applied Materials, Tokyo Electron, czy ASML Holding. Intel poinformował, że ograniczył budżet inwestycyjny na 2003 rok do 3,5-3,9 mld dolarów. W minionym roku spółka wydała na ten cel 4,7 mld dolarów.
Oczekiwany przez Wall Street raport Intela rozpoczął falę publikacji wyników kwartalnych przez amerykańskie blue chipy. W czwartek swoje wyniki poda następny lider sektora IT – Microsoft. Analitycy oczekują, że największy producent oprogramowania zanotuje w czwartym kwartale zysk na akcję w wysokości 46 centów.
Paweł Kubisiak