Internet już zastępuje tradycyjne formy handlu

Marek Borzestowski
opublikowano: 2000-03-20 00:00

Marek Borzestowski: Internet już zastępuje tradycyjne formy handlu

ZASADNICZA RÓŻNICA: Dla handlu elektronicznego sieć nie jest jedynie sposobem przesyłania danych, lecz stanowi po prostu rynek — zauważa Marek Borzestowski. fot. ARC

Polska włączyła się do „światowej pajęczyny” w roku 1992. W ciągu ośmiu lat powstały i rozwinęły się w kraju wszystkie przejawy biznesowej aktywności w Internecie. Mowa tu o trzech głównych sektorach: business-to-business (handel między podmiotami gospodarczymi), business-to-consumer (wszelkie formy sprzedaży detalicznej) oraz business-to-public (szeroko pojmowany marketing on-line, działalność reklamowa i promocyjna), zarówno w kategoriach bezpośredniego, jak i pośredniego handlu elektronicznego (direct/indirect electronic commerce).

NOWA BRANŻA rozwija się dynamicznie. Wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek dane liczbowe. Wszystkie wykazują wysoką dynamikę wzrostu w każdym aspekcie komercyjnego Internetu, począwszy od liczby zarejestrowanych domen, a skończywszy na obrotach sklepów sprzedających poprzez sieć. Radio zdobyło 50 milionów użytkowników w ciągu 38 lat, telewizja potrzebowała na to już 13 lat, natomiast Internet tylko 5 lat. Rynek eCommerce jest obecnie szacowany na 16,8 mld USD i ocenia się, że do roku 2003 ma osiągnąć ponad 358 mld USD (dane eStats).

MÓWI SIĘ o problemach, utrudnieniach, przeszkodach w rozwoju elektronicznego handlu. Oczywiście one istnieją, są jednak stopniowo pokonywane. Przykładem może być bezpieczeństwo transakcji dokonywanych poprzez sieć — stworzono dla nich podpis elektroniczny, lepszy od tradycyjnego, bo niemożliwy do podrobienia. Mówi się także o barierze psychologicznej przed zakupami w sieci, cechującej Europejczyków — a jednak liczba odwiedzających, i co ważniejsze, kupujących w sklepach internetowych systematycznie wzrasta.

PEWNE unikalne zalety Internetu już na starcie dają mu przewagę nad tradycyjnymi metodami prowadzenia handlu. Wymienia się tu przede wszystkim globalność (ważną szczególnie w segmencie business-to-business), taniość, szybkość, no i oczywiście interaktywność. Internet pozwala na przejście od tradycyjnego modelu komunikowania się one-to-many do nietypowego, ale o wiele bardziej skutecznego one-to-one, dającego szansę nawiązania bezpośredniego dialogu z klientem. Sieć umożliwia szerszą prezentację towarów, porównanie ofert sklepów na całym świecie oraz dostosowanie przekazu reklamowego do potrzeb indywidualnego odbiorcy. E-commerce rozwija się najszybciej w polskich portalach. To one są przecież „bramami” do Internetu, a użytkownik szukający produktu zaczyna właśnie od sprawdzania zasobów portali. Niedługo przedsiębiorca nieobecny w sieci skaże się po prostu na niebyt.

WAŻNA w rozwoju elektronicznego handlu, szczególnie w sektorze business-to-business, jest znajomość Internetu i jego praktyczne wykorzystywanie przez szefów, menedżerów i kierownictwo wszelkich firm oraz instytucji państwowych. Według raportu firmy Andersen Consulting, obecnie 64 procent z nich wierzy, że Internet jest przydatny w działalności handlowej. Rok temu zgadzało się z takim poglądem jedynie 51 procent.

WKRÓTCE Internet nie będzie jedynie nowym kanałem dystrybucji i sprzedaży, ale wręcz zastąpi niektóre tradycyjne. Zadecyduje o tym specyficzny charakter oraz zalety sieci. W coraz większym stopniu stosowane właściwie dla niej formy płatności: czeki elektroniczne, system kontowy, Smart Cards czy wreszcie cyfrowy pieniądz — E-Cash.

DO NIEDAWNA biznes traktował Internet jako ciekawostkę, nie przywiązując do niego większego znaczenia. Dziś pytaniem nie jest już „czy?”, ale „jak? ” najefektywniej wykorzystać w prowadzeniu interesów nowe możliwości Internetu.

Marek Borzestowski jest prezesem Wirtualnej Polski