Internet przeobraża rynek farmaceutyków

Tadeusz Wesołowski
20-10-2000, 00:00

Tadeusz Wesołowski: Internet przeobraża rynek farmaceutyków

RECEPTA NA SUKCES: Internet winien być łatwym sposobem zdobycia wiedzy potrzebnej do prowadzenia firmy — uważa Tadeusz Wesołowski. fot. ARC

Kreatywne wykorzystywanie możliwości, jakie dają technologie internetowe, otwierają przed liderami wielu branż gospodarki nowe perspektywy budowania przewagi konkurencyjnej. Dobrym przykładem jest europejski rynek dystrybutorów farmaceutycznych. Największe koncerny tej branży (Gehe, Phoenix/Tamro, Alliance-UniChem), mające łącznie około 50 proc. udziału w rynku europejskim, są w trakcie wdrażania dużych projektów internetowych. Za ich pośrednictwem dostarczana będzie lepsza i pełniejsza informacja oraz usprawniona zostanie komunikacja z klientem, co przełoży się na wymierne korzyści finansowe.

NAJPOWAŻNIEJSZĄ barierą do pełnego wykorzystywania możliwości Internetu jest ciągle ilość korzystających z niego przedstawicieli środowiska farmaceutycznego i medycznego. „Świadomość internetowa”, choć zróżnicowana w zależności od regionu, ciągle jednak rośnie. W Wielkiej Brytanii około 25 proc. farmaceutów już na stałe korzysta z Internetu. W Niemczech własnymi stronami może pochwalić się ponad 850 aptekarzy, w krajach skandynawskich dostęp do sieci ma już każda apteka. Analizując te dane, można być pewnym, że Internet w szybkim czasie dokona rewolucji także na rynku farmaceutycznym w Polsce.

ROZWAŻAJĄC decyzję o wejściu w świat Internetu, każda firma powinna stworzyć własną strategię działania. Receptą na sukces jest w tym wypadku kreatywne wykorzystywanie dotychczasowych doświadczeń oraz zdobytej wiedzy o rynku. Chodzi o to, aby w ramach realizowanej strategii umiejętnie łączyć w sobie elementy „starej” i „nowej” ekonomii. Jak pokazują badania ponad 85 proc. projektów internetowych jest skazanych na niepowodzenie, jeśli nie są dobrze przygotowane. Najlepszym przykładem są wirtualne sklepy, których szansa na przetrwanie wzrasta wielokrotnie, jeśli mają one także inne kanały dystrybucji.

NIE INACZEJ trzeba traktować nasz rynek. Racjonalne włączenie B2B do dotychczasowych kanałów dystrybucji, może stać się w krótkim czasie czynnikiem decydującym o przewadze na rynku farmaceutycznym. Choćby dzięki obniżaniu kosztów transakcji i dystrybucji oraz wykorzystywaniu sieci do przeobrażenia procesów gospodarczych i organizacyjnych wewnątrz firmy, co skutkować będzie efektywniejszym zarządzaniem łańcuchem dostaw. Efekty takich działań powinny się z czasem przełożyć na wyższe przychody ze sprzedaży, niższe koszty dystrybucji, co z kolei daje szansę zwiększenia udziału w rynku oraz podniesienia poziomu zadowolenia klientów.

BARIERĄ dla pełnego wykorzystania możliwości, jakie daje Internet, jest konieczność przekonania do niego klientów. Proces ten powinno się rozpoczynać od uruchomienia platformy informacyjnej. Za jej pośrednictwem klient powinien otrzymywać pełne dane o produktach. Internet winien być przede wszystkim łatwym sposobem zdobycia wiedzy potrzebnej do prowadzenia firmy, podnoszenia własnych kwalifikacji, nawiązywania kontaktów z fachowcami z danej dziedziny. Jest to recepta na zyskiwanie lojalności dotychczasowych klientów oraz pozyskanie nowych. Interaktywny kontakt, udostępniony za pośrednictwem sieci, winien być wspomagany innymi kanałami dystrybucji. Decyzja o inwestowaniu w nowe technologie wydaje się potrzebą chwili. Trzeba pamiętać, iż z ekonomicznego punktu widzenia zawsze korzystniej jest być liderem niż doganiać konkurencję.

Tadeusz Wesołowski jest prezesem spółki Prosper

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Wesołowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Internet przeobraża rynek farmaceutyków