Kenis.pl. oferuje bezpłatną edukację, do której potrzeba jedynie komputera lub smartfona i dostępu do internetu. Na razie portal udostępnia kursy angielskiego, gramatyki języka polskiego i marketingu internetowego. Jednak jego twórczyni Justyna Borowczyk i zespół jej współpracowników, którzy od czterech lat pracują przy różnych projektach internetowych, mają ambicje, żeby Kenis.pl stał się ogromną bazą wiedzy.
— Nauka z wykorzystaniem internetu i technologii jeszcze długo nie zastąpi tradycyjnego systemu opartego na codziennej obecności w szkole. Już dziś jednak edukacja przez internet może być świetnym uzupełnieniem tradycyjnej — mówi Justyna Borowczyk.
Dzięki Kenis.pl będzie się można przygotować do klasówki, egzaminu, testu gimnazjalnego i matury, nauczyć się hiszpańskiego, ale także skutecznej sprzedaży czy obsługi arkusza kalkulacyjnego, sprawdzić znajomość kodeksu drogowego albo obcego języka. Już można skorzystać z wielu gier edukacyjnych.
Model wirtualnych trenerów pomysłodawcy Kenisa przetestowali na innym serwisie — Slank.pl (wspomaga osoby, które się odchudzają). Nowy pomysł realizują swój pomysł od trzech lat — przygotowują ministudio nagraniowe, gromadzą informacje edukacyjne. Korzystają z pomocy pasjonatów nauki. Nie chcieli kopiować innych, a przede wszystkim You Tube’a. — Nie będzie tu wykładów i prelekcji. Wykorzystujemy angażujące techniki uczenia się. Powtarzanie materiału, rozwiązywanie zadań mają być interaktywne. „Studenci” będą otrzymywali informacje zwrotne — zapowiada Justyna Borowczyk. Zajęcia w Kenis.pl będzie można oceniać — przyznawać gwiazdki i pisać opinie. W tworzeniu materiałów twórcy serwisu liczą na wsparcie firm.
— Każdy może nas wesprzeć, wykupując „cegiełkę reklamową”. Mamy nadzieję, że będzie to też atrakcyjna reklama. Zdajemy sobie sprawę, że za rzadko pojawiające się nowe treści nie wzbudzą zainteresowania internautów. Na rozwój projektu dajemy sobie dwa lata — mówi Justyna Borowczyk.