Internetowe spółki popłyną z falą reklamy

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2006-10-04 00:00

Według ZenithOptimedia, jednej z globalnych sieci domów mediowych, udział internetu w światowym rynku reklamy z roku na rok będzie rosnąć. Dotyczy to również Polski. Jarosław Sosiński, dyrektor zarządzający ZED Digital, działu domów mediowych ZenithOptimedia, twierdzi, że wartość rynku re-klamy internetowej w naszym kraju wyniesie w tym roku 215 mln zł, co oznacza 45-procentowy wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. To świetna wiadomość dla portali internetowych notowanych na giełdzie, które żyją głównie z reklamy online (patrz infografika).

Tradycyjne media w Polsce, szczególnie prasa, przeszacowały oczekiwa- nia związane ze wzrostem rynku reklamy i ostatnio tną koszty. Tymcza- sem internet jest najszybciej rozwijającym się kanałem reklamowym. Ta tendencja będzie się utrzymywać w najbliższych latach. Tym bardziej że Polska powinna nadrabiać zaległości wobec bardziej rozwiniętych rynków zachodnich.

Już pierwsze półrocze przyniosło 50-procentową dynamikę wzrostu. Szacowana wartość tego rynku w tym okresie sięgnęła 100 mln zł. Ze wzglę- du na sezonowość i wybory samorządowe (a może także i parlamentarne) drugie półrocze dla portali zapowiada się bardzo dobrze. Tym bardziej że reklamodawcy zaczynają doceniać skokowy wzrost dostępności, rosnącą popularność sieci i wdrażanie nowych technologii. W pierwszych dwóch kwartałach tego roku przychody z re- klamy w Onecie wyniosły 47,1 mln zł, z kolei w Interii prawie 19 mln zł. Jednocześnie stanowią one ponad 60 proc. całkowitych przychodów tych spółek.

Dynamiczny wzrost znaczenia internetu w budżetach reklamowych przekłada się wprost na wyniki spółek i wyceny portali. Najlepiej widać to na kursie Interii. Jeszcze w ubiegłym roku akcje nowej emisji po 9 zł nie cieszyły się wielkim wzięciem. Teraz inwestorzy wyrywają sobie walory trzeciego portalu na rynku po blisko 49 zł.

Spółka z Krakowa pokazała bardzo dobre wyniki pierwszego półrocza. Wcześniej balansowała na granicy opłacalności. Zarówno rentowność operacyjna, jak i netto wyniosły około 13 proc. Firma systematycznie rozszerza usługi dla swoich użytkowników i stara się o dodatkowe efekty, współpracując z innymi mediami — RMF (akcjonariusz) i Polsatem.

O wsparcie medialnego giganta nie musi martwić się Grupa Onet. Niekwestionowany lider rynku internetowego z ponad 30-procentowym udziałem świetnie uzupełnia się treściowo ze swoim większościowym udziałowcem, telewizją TVN. Inwestorzy uwzględnili pozycję rynkową spółki w wycenie na początku roku, kiedy kurs błyskawicznie skoczył z 70 zł do 170 zł. Spółka osiągnęła próg rentowności jako pierwsza ze wszystkich dotcomów już w 2004 r. Obecnie jej notowania są już właściwie symboliczne, gdyż niedługo zostanie ona całkowicie wchłonięta w struktury TVN.

Oprócz tradycyjnych portali horyzontalnych na GPW obecne są również tematyczne, takie jak Bankier.pl i Travelplanet.pl. Podczas gdy internetowy agent głównie pośredniczy w sprzedaży wycieczek, Bankier stara się opierać na reklamie internetowej i pośrednictwie finansowym ze wsparciem Open Finance. W 2005 r. przychody z reklamy stanowiły około 60 proc. sprzedaży spółki. Sprzedaż produktów finansowych przekraczała 38 proc. całkowitych przychodów. Spółka ma jednak znikomy udział w reklamowym torcie (3,58 mln zł w 2005 r.).

Dzięki prognozom wysokiego wzrostu rynku reklamy internetowej inwestorzy okazują dużą wiarę w szybki rozwój i wysoką dynamikę zysków spółek prowadzących swoją działalność w sieci. Odzwierciedla to wskaźnik P/E, który dla Interii po pierwszym półroczu wynosi 76,7, z kolei dla Onetu 110,9, a Bankiera 94. Tymczasem dla giełdowej branży medialnej wartość tego wskaźnika wynosi jedynie 31,3.