Interpretacje podatkowe jeszcze mniej dostępne

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2013-08-06 00:00

Luksemburczyk może swoje plany biznesowe i ich zgodność z prawem omówić z urzędnikiem skarbowym. Polski podatnik nie dość, że musi wystąpić o interpretację na papierze, to jeszcze poczeka z transakcją pół roku, by dostać opinię, że nie ma niecnych zamiarów

Uzyskanie interpretacji podatkowej będzie jeszcze trudniejsze niż obecnie. Lektura zmian zapowiadanych w założeniach przygotowywanej nowelizacji ordynacji podatkowej skłania do wniosku, że najłatwiej o taką wykładnię będzie w sytuacjach prostych i niebudzących wielu wątpliwości. Sprawy skomplikowane i ciekawe plany biznesowe mogą w ogóle nie doczekać się wykładni fiskusa. Projekt jest obecnie w uzgodnieniach międzyresortowych i konsultacjach społecznych. Nowela ma wejść, życie w lipcu 2014 r.

Węższy zakres

Podatników czeka zawężenie zakresu spraw, z którymi będą mogli występować do izb skarbowych, aby otrzymać indywidualną interpretację podatkową. Pytania mają dotyczyć wyłącznie przyszłych skutków podatkowych. Obecnie można wyjaśniać wątpliwości związane ze stosowaniem przepisów podatkowych przy rozliczaniu transakcji już dokonanych. Podatnik w ten sposób szuka potwierdzenia, że podjął prawidłową decyzję. W takim przypadku interpretacja chroni go przed odsetkami karnymi i odpowiedzialnością karną skarbową, ale nie przed ewentualnym domiarem podatku, gdyby urzędnik skarbowy w trakcie kontroli inaczej ocenił zastaną sytuację. Jednak to w praktyce zdarza się rzadko.

— Interpretacja podatkowa, którą posiada podatnik, nawet jeśli nie zapewnia zwolnienia z obowiązku zapłaty podatku, może zniechęcać organy podatkowe do drążenia zagadnień w niej rozstrzygniętych, a więc zmniejszać praktyczne ryzyko podważenia rozliczeń podatnika. Gdy wykładnia dotyczy zdarzenia przyszłego, podatnik jest chroniony przed koniecznością zapłaty podatku w terminach wskazanych w ordynacji od doręczenia zmienionej interpretacji. W przypadku podatku dochodowegotaka ochrona trwa rok — mówi Agnieszka Wnuk, doradca podatkowy w Crido Taxand.

Zakres przedmiotowy interpretacji zostanie ponadto ograniczony tylko do przepisów, które dotyczą obowiązków i praw podatnika. Obecnie można wnosić także pytania o to, co w danej sytuacji może zrobić organ podatkowy.

— Dla podatnika nie są bez znaczenia także niektóre regulacje dające uprawnienia organom podatkowym. Należy do nich np. prawo organu podatkowego do oszacowania dochodu, a w konsekwencji nałożenia brakującego podatku, gdy stwierdzi, że przyjęta przez podatnika i jego kontrahenta cena rzeczy lub praw jest nierynkowa. Kiedy fiskus uznaje, że podatnik zaniżył wartość, może ją podnieść i opodatkować. Przedsiębiorca chce wiedzieć, czy przepis zostanie wobec niego zastosowany, gdy przeprowadzi on operację wskazaną we wniosku o interpretację — wyjaśnia doradca. Ostateczna treść przepisów nie jest znana, ale wydaje się, że po zmianach takiego pytania nie będzie można zadać, zostanie wyłączone z postępowania interpretacyjnego.

Nie, bo…

W ocenie prawników największy i najbardziej kontrowersyjny pomysł to zapowiedź możliwości odmowy wydania interpretacji, gdy izba skarbowa uzna, że całokształt zdarzeń przedstawionych we wniosku wskazuje na zamiar uniknięcia opodatkowania.

— Nie wiadomo, jakie kryteria będą przyjmowane dla rozstrzygnięcia, czy podatnik zmierza do uniknięcia opodatkowania. Zapewne punktem odniesienia będzie klauzula o unikaniu opodatkowania, którą ma wprowadzić ta sama nowelizacja ordynacji, ale również ona jest mało precyzyjna — podkreśla Agnieszka Wnuk. Uzasadnieniem odmowy wydania interpretacji może być w przyszłości uznanie konstrukcji prawnej planowanych przez podatnika przedsięwzięć za nieadekwatne do możliwego w danej sytuacji efektu ekonomicznego. Organ podatkowy może tak ocenić planowaną transakcję, gdy np. podatnikspecjalnie rozłoży ją w czasie, chcąc obniżyć obciążenia podatkowe, a mógłby ją przeprowadzić jednorazowo. Dla doradców podatkowych z Crido Taxand takie zmiany zapowiadają ingerencję w strategie biznesowe podatników, w swobodę działalności. Nie wiadomo, czy te obawy się sprawdzą, odpowiedź przyniesie praktyka. Mają nadzieję, że zgodnie z publicznymi deklaracjami resortu finansów, przepisy dotyczące klauzul o obchodzeniu prawa nie będą nadużywane.

Trudne biznesy

Spore problemy będą mieli przedsiębiorcy i spółki przeprowadzające skomplikowane operacje gospodarcze.

— Istnieje ryzyko, że organ podatkowy nie zrozumie istoty transakcji i na wszelki wypadek odmówi wydania interpretacji. Będzie szukał powodu, jak to zdarza się już teraz — prognozuje Agnieszka Wnuk.

Dzisiejsze argumenty w takich sytuacjach sprowadzają się do wyjaśnienia, że określona sprawa nie może być przedmiotem zapytania albo że nie można wydać interpretacji, ponieważ sprawa wymagałaby przeprowadzenia postępowania lub kontroli u podatnika i dokładnego zbadania stanu faktycznego. Zapowiadane zmiany mogą znacznie wydłużać finalizowanie planów biznesowych. Już obecnie na wydanie interpretacji podatkowej izba skarbowa ma 3 miesiące. Po zmianach może to trwać dłużej, jeśli odmówi ona jej udzielenia. Przedsiębiorca będzie mógł wówczas dla zwiększenia swoich szans u fiskusa wystąpić o wydanie opinii zabezpieczającej. Za to trzeba będzie zapłacić — 25 tys. zł lub 50 tys. zł w przypadku działań planowanych z nierezydentami (opłata od wniosku o wydanie interpretacji wynosi 40 zł), a na rozstrzygnięcie czekać pół roku. Dr Jacek Krawczyk, wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji, uważa, że tak wysokie opłaty mogą stanowić istotną barierę w pozyskiwaniu opinii zabezpieczających.

— Znamy przypadki rezygnacji z ubiegania się o interpretacje podatkowe przez inwestorów zagranicznych, którzy mieli określone plany, np. kupna udziałów w polskiej spółce. Nie mogli sobie pozwolić na zwlekanie z finalizowaniem transakcji, nie mając gwarancji, że ich pogląd znajdzie potwierdzenie w stanowisku fiskusa. Chodziło o 3 miesiące, a teraz będzie mowa o sześciu. Na dodatek podatnik musi liczyć się z tym, że przed uzyskaniem opinii zabezpieczającej skarbówka bardzo skrupulatnie go sprawdzi — wyjaśnia doradca Crido Taxand. Przed wydaniem opinii organ podatkowy będzie mógł wzywać do składania dodatkowych wyjaśnień i dokumentów.

Albo ogólna, albo indywidualna

Minister finansów planuje również porządek w interpretowaniu prawa podatkowego. Po pierwsze, gdy sam wyda interpretację (czyli ogólną), wówczas w takiej samej sprawie żaden podatnik nie uzyska dla siebie indywidualnej wykładni. Dla wszystkich będzie dostępna jedynie ministerialna. Obecnie także odnosi się ona do wszystkich podatników i każdy może się powoływać na nią, broniąc swoich racji. Chroni tak długo, aż nie zostanie zmieniona. — Czasami podatnicy chcą mieć jednak interpretacje dla siebie, szczególnie gdy wykładnia ministra nie wyjaśnia jakiegoś aspektu związanego z zagadnieniem, które jest przedmiotem jej rozstrzygnięcia. Poza tym łatwiej jest zmienić interpretację ogólną, niemal z dnia na dzień, w przypadku indywidualnej dotarcie do poszczególnych podatników wymaga większego wysiłku. Wreszcie chroni ona podatnika, także gdy minister zmieni wykładnię ogólną — wyjaśnia Agnieszka Wnuk.

Jej zdaniem, zaprzestanie wydawania interpretacji indywidualnych, gdy pojawi się ministerialna, jest dobrym rozwiązaniem. Może zapowiadać dążenie do ujednolicenia stosowania prawa. Nie wiadomo jednak, na ile ogólna będzie chronić w mniej typowych sytuacjach. Podobne znaczenie, a nawet większe, dla porządkowania stosowania przepisów ma też propozycja, aby organy mogły stwierdzać o wygaśnięciu interpretacji indywidualnych w razie ich niezgodności z ogólną. Mają o tym orzekać w postanowieniu, na które podatnik będzie mógł złożyć zażalenie. Szczegółów tej procedury nie sprecyzowano, nie wiadomo np., jak długo podatnik będzie wtedy chroniony.

Gorszy dostęp

Według Agnieszki Wnuk, fiskus stawia ograniczenia w ułatwianiu stosowania prawa, zamiast to po prostu ułatwić. W Polsce proces występowania o interpretację jest sformalizowany, trzeba złożyć pisemny wniosek, który ma określony wzór, a w nim zawrzeć mnóstwo wymaganych elementów. W innych państwach (np. w Luksemburgu) procedura jest bardziej przyjazna, opiera się na dialogu z urzędnikiem skarbowym. — Klienta z Francji zaskoczyło, że nie można umówić się z organem interpretacyjnym na spotkanie. Takie spotkanie i dialog bardzo by się przydał. Czasami otrzymujemy dla naszych klientów interpretacje nie do końca adekwatne do ich sprawy — mówi Agnieszka Wnuk. Jej zdaniem, formalne wymogi wniosku papierowego, bez możliwości wymiany zdań, nie pozwalają wszystkiego dobrze wyłuszczyć, gdy organ podatkowy ma wątpliwości co do sytuacji opisanej we wniosku. Najlepiej jest w rozmowie wyjaśniać możliwe scenariusze i wykluczać niewłaściwie kroki.

Interpretacje online

Wnioski o wydanie interpretacji indywidualnych, same interpretacje, a także wszelkie pisma związane z występowaniem o te wykładnie, mają być składane i doręczane elektronicznie. Cyfryzacji w postępowaniu interpretacyjnym nie przewiduje się wobec interpretacji podatkowych wydawanych przez organy samorządu terytorialnego, czyli wójtów, burmistrzów (prezydentów miast), starostów lub marszałków województw.

 

Zastrzeżenia Rządowego Centrum Legislacji (RCL)

Niespójne systemowo ograniczenie zakresu podmiotowego interpretacji — projekt zapowiada zawężenie zakresu wydawania interpretacji indywidualnych tylko do stanów przyszłych. Według RCL, obecna możliwość rozstrzygania o stanach faktycznych jest zgodna z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej.
Swobodna ocena przy odmowie wydania wykładni — organ podatkowy może nie rozpatrzyć wniosku o interpretację, powołując się na klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania. RCL postuluje, aby w takich przypadkach wskazywano konkretne powody uznania, że sprawa może wskazywać na obejście prawa.
Zapowiedź próby „wtłoczenia” konkretnej sytuacji podatnika w sferę interpretacji ogólnej — RCL przypomina, że interpretacje ogólne ministra finansów miały stanowić wykładnię zapewniającą jednolite stosowanie przepisów przez organy podatkowe i organy kontroli, a indywidualne służyć ocenie stanowiska podatnika i ewentualnemu wskazaniu prawidłowej oceny stanu prawnego w konkretnej sytuacji. Ponieważ projekt zapowiada odmowę wszczęcia postępowania w sprawie wydawania interpretacji, gdy będą one treściowo zbieżne z ogólną, RCL uważa za konieczne uprawnienie podatnika do złożenia zażalenia na taką odmowę.