Parafrazując klasyka, można powiedzieć, że wiadomość o śmierci instytucji wiążących interpretacji podatkowych jest grubo przesadzona.
Z danych uzyskanych w Ministerstwie Finansów (MF) wynika, że w ubiegłym roku obywatele i przedsiębiorcy złożyli 28,4 tys. wniosków o interpretacje. To o 2 tys. więcej niż w 2008 r. Zainteresowanie więc wzrosło, lecz i tak jest ono dość marne w porównaniu z rekordowym 2005 r., kiedy to wpłynęło ich aż 70 tys. W minionym roku resort finansów wydał 28,1 tys. interpretacji, czyli o 3,9 tys. więcej niż w 2008 r. (w rekordowym 2005 r. aż 60 tys.).