Intersport chce coś ugrać na koszykówce

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 10-09-2009, 00:00

Po dwóch wygranych meczach przez polskich koszykarzy cała sportowa Polska będzie żyła organizowanymi u nas mistrzostwami Europy — Eurobasket 2009 — aż do 20 września. Przy tej okazji swoje pięć minut może mieć Intersport, który jest oficjalnym patronem tej imprezy. Mistrzostwa w dużej mierze za sprawą Marcina Gortata, naszego jedynego zawodnika w lidze NBA, cieszą się dużym zainteresowaniem kibiców. To może być strzał w dziesiątkę sieci sklepów sportowych. Wystarczy tylko, że kibice w największych polskich miastach skojarzą markę Intersportu z sukcesami Polaków.

Inwestorzy na razie tego nie kojarzą. Inauguracja mistrzostw nie zbiegła się z wielkim zainteresowaniem akcjami Intersportu. Kurs praktycznie się nie zmienia, a handel jest znikomy. Obroty akcjami na ostatnich sesjach liczone są na tysiące złotych.

Analizując ostatnie wyniki sprzedaży Intersportu, wydaje się, że Eurobasket 2009 rozpoczął się w samą porę. Kilka dni temu spółka poinformowała o sierpniowych przychodach, które były wyższe o 3,5 proc. w stosunku do takiego samego okresu 2008 r. Sierpień był dla spółki słabym miesiącem w tym roku pod względem wielkości sprzedaży. W związku z wakacjami do salonów weszło o około 10 proc. mniej klientów niż w takim samym okresie ubiegłego roku. Była to typowa tendencja zauważalna we wszystkich centrach handlowych. Zdecydowana poprawa sprzedaży była widoczna pod koniec miesiąca (w ostatnim tygodniu wakacji). Jednak, zdaniem zarządu, nie przyczyniło się to do osiągnięcia w sierpniu zakładanej sprzedaży.

Wrzesień dzięki koszykarskim mistrzostwom ma to zmienić. Intersport przygotował specjalne stoiska ze sprzętem sportowym i gadżetami związanymi z koszykówką. Stoiska utworzono w 17 sklepach Intersportu w miastach, gdzie odbywa się turniej, oraz bezpośrednio w halach sportowych, w których będą rozgrywane mecze Eurobasketu. Cała operacja związana z mistrzostwami, na jaką zdecydowała się spółka, ma ściągnąć nowych klientów do sklepów, co miałoby przynosić profity w przyszłości. Problem tylko w tym, że na ulicach Warszawy — poza Torwarem, gdzie odbywają się mecze jednej z grup — koszykarskich mistrzostw nie widać. Brakuje informacji i bannerów, nawet na lotnisku. Zagraniczni korespondenci krytykują obiekty w Warszawie i skarżą się, że impreza nie jest należycie promowana (pisała o tym gazeta.pl). To na pewno spółce nie pomaga.

Tymczasem w pierwszym półroczu tego roku sieć salonów Intersport odnotowała wzrost przychodów ze sprzedaży towarów i usług o 27,7 proc. w porównaniu z takim samym okresem 2008 r. Zdecydował o tym około 10-procentowy wzrost sprzedaży w salonach już istniejących oraz otwarcie nowych, choć tu sprzedaż realizowana była jednak poniżej zakładanych oczekiwań. Po wynikach z pierwszego półrocza spółka przyznała, że istnieje duże prawdopodobieństwo realizacji opublikowanych w lutym wstępnych szacunków finansowych. Zakładają one osiągnięcie przychodów 230 mln zł (w 2008 r. było to 188,7 mln zł) i poprawę zysku netto w stosunku do 2008 r.

Artur Mikołajko

prezes Intersportu

Inwestycja

w przyszłość

Naszej sprzedaży bardzo sprzyja organizacja imprez sportowych w Polsce i na świecie. Zauważamy wówczas większe zainteresowanie naszym asortymentem. Tak było podczas EURO 2008 i tak zapewne będzie podczas Mistrzostw Europy w Koszykówce Eurobasket 2009. Koszykówka na razie stanowi marginalną część naszej ogólnej sprzedaży, ale z roku na rok odnotowujemy w tej grupie towarowej poważny wzrost. Liczymy, że podczas trwających rozgrywek Eurobasket 2009 salony Intersport odwiedzi więcej klientów niż zwykle. A to z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Maciej Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy