Niedawno rozmawiałem z kolegą programistą, który szukał sposobu na pomnożenie oszczędności. „Akcje”, odpowiedziałem, na co on odparł: „To za trudne. Napiszę kod, który będzie mi na bieżąco znajdował najlepsze lokaty”.
Nie jest tajemnicą, że Polacy kochają lokaty. Według najnowszych danych NBP Polacy trzymają na nich 419 mld zł. Dla porównania aktywa funduszy akcyjnych to 64,1 mld zł. Skąd to zamiłowanie do lokat? Bo są bezpieczne i gwarantują zwrot z kapitału, a dla banków jest to tani pieniądz i łatwy produkt do sprzedania.
W połowie sierpnia głośno zrobiło się wokół lokat strukturyzowanych, czyli specyficznej odmiany produktu finansowego. W skrócie, KNF nałożyła 47,5 mln zł kary na PKO BP za nieprofesjonalne i nierzetelne reklamowanie produktu klientom. Jeśli pamięć mnie nie myli, jest to najsurowsza kara w historii nadzoru. Dlatego przyjrzałem się produktowi.
Depozyt w połączeniu z opcją
Lokata strukturyzowana to rozwiązanie w połowie drogi między lokatą a akcjami. Lwia część produktu (między 85 a 95 proc.) składa się z części gwarantowanej, a pozostała – z koszyka akcji (5-15 proc.).
- Lokata strukturyzowana wypełnia lukę, który pojawia się między lokatami a produktami, gdzie nie ma gwarancji zwrotu kapitału. Jest to produkt mający uzupełnić portfel naszych klientów, a nie być głównym jego filarem. Klientów przekonujemy do jak największej dywersyfikacji – mówi Michał Haupt, dyrektor departamentu produktów inwestycyjnych PKO Banku Polskiego.
- Z perspektywy mBanku rynek lokat strukturyzowanych pozostaje segmentem niszowym na tle tradycyjnych produktów depozytowych i inwestycyjnych. Nasze obserwacje wskazują, że zainteresowanie tego typu rozwiązaniami zmienia się wraz z sytuacją rynkową, w szczególności poziomem stóp procentowych, zmiennością rynków finansowych oraz oczekiwaniami klientów dotyczącymi potencjalnych stóp zwrotu - mówi Piotr Janowski, wicedyrektor departamentu kierującego wydziałem obsługi dealerskiej w mBanku.
Część akcyjna lokaty najczęściej składa się z opcji dających ekspozycję na akcje lub indeksy giełdowe, np. koszyk spółek technologicznych. Opcje są specjalnie tworzone przez banki inwestycyjne na potrzebę produktu.
W ofercie PKO BP są obecnie trzy rodzaje lokat (na okres dwóch i trzech lat) z wbudowanym koszykiem akcji spółek z branży półprzewdoników. Minimalna kwota wpłaty to 10 tys. zł. Oferta jest skierowana do klientów bankowości osobistej (min. 100 tys. zł) i bankowości prywatnej (1 mln zł), chociaż w przeszłości była dostępna także dla mniej zamożnych.
- Lokaty strukturyzowane daje realną możliwość osiągniecia wyższego wyniku niż tradycyjna lokata, ale wynik części inwestycyjnej nie jest z góry znany – podkreśla Michał Haupt.
Przykładowo w prezentacji lokaty 3-letniej bankierzy pokazują stopy zwrotu rzędu nawet 50 proc. Jednak zarabianie na lokatach strukturyzowanych wcale nie jest takie proste. Ale po kolei.
Taką karę dostało PKO BP od KNF-u za nierzetelne i nieprofesjonalne reklamowanie lokat strukturyzowanych w latach 2021-23
Cztery pojęcia do zapamiętania
Zanim zdecydujecie się na otwarcie lokaty strukturyzowanej, dobrze jest zapoznać się z kilkoma pojęciami. Pierwszym, porządkowym, jest okres subskrypcji. Jest to okres zbierania środków od klientów, który może trwać od dwóch do czterech tygodni.
- Pieniądze w okresie subskrypcji są już oprocentowane i potem przekierowywane na lokatę. Od tego momentu liczy się czas inwestycji i na koniec jest rozliczenie – tłumaczy Michał Haupt.
W ofercie PKO BP wpłacone pieniądze w czasie subskrypcji są oprocentowane na 1,5 proc. Gdy zdecydujecie się zerwać lokatę, czyli wypłacić środki przed zakończeniem okresu inwestycji, bank pobierze tzw. opłatę likwidacyjną. Im wcześniej zerwiecie lokatę, tym większa będzie opłata (maksymalnie 3 proc. od wartości zgormadzonego kapitału).
- Opłata likwidacyjna jest związana z przedterminowym zamknięciem produktu i kosztem utraconej płynności – wyjasnia Michał Haupt.
Trzecim pojęciem jest współczynnik partycypacji, czyli tego, ile rzeczywiście zarobicie na wzroście wartości koszyka akcji.
- Współczynnik ten określa udział klienta w zmianie wartości aktywa bazowego. Przykładowo, przy współczynniku partycypacji 50 proc. jeśli aktywo bazowe wzrośnie o 30 proc., to odsetki wynikające ze wzrostu wyniosą 15 proc. Każdy klient przed transakcją dostaje dokument KID (ang. Key Information Document), w którym widnieje informacja, ile będzie wynosił współczynnik – mówi Michał Haupt.
Niezwykle ważna jest też bariera, czyli ile maksymalnie można zarobić na części akcyjnej lokaty. W zależności od konstrukcji produktu mogą być stosowane różne rodzaje opcje, w tym opcje z wbudowaną barierą. Jeśli wzrost koszyka przekroczy maksymalny próg zarobku (ustalany w KID), to i tak dostaniemy tyle odsetek, ile z góry zostało określone.
- W takiej sytuacji klient dostaje tzw. wypłatę zastępczą, zwykle wynoszącą kilka procent. Dlatego też w każdym dokumencie informacyjnym pokazujemy ile klient może maksymalnie zarobić. Konstruując produkt zawsze staramy się kupić jak najlepszą opcję na rynku, żeby zapewnić klientowi maksymalny zysk – tłumaczy Michał Haupt.
O co chodzi KNF
Wspomniany współczynnik partycypacji był jednym z głównych powodów nałożenia kary przez KNF. Zdaniem nadzoru bank celowo przyjął współczynnik partycypacji poniżej 100 proc., by zaoszczędzić na wypłacanych odsetkach, tym samym zwiększając marżę.
- Współczynnik partycypacji jest jednym z parametrów konstrukcji produktu. Na jego poziom mają wpływ m.in. warunki rynkowe czy koszt instrumentów finansowych. Marża banku jest elementem ekonomiki produktu i jest uwzględniona w jego parametrach. Przed transakcją klient otrzymuje informację o wszystkich kosztach związanych z produktem – zapewnia Michał Haupt.
Innym zarzutem nadzorcy wobec PKO BP był brak nałożenia na klienta obowiązku wypełnienia ankiety MifiD. Sprawdza ona wiedzę i skłonność do ryzyka.
- W przeszłości istniała możliwość pominięcia wymaganej oceny MifiD przy samodzielnym zakupie lokaty, natomiast ten proces został zmieniony i obecnie taka sytuacja nie jest możliwa. Jednocześnie skoncentrowaliśmy ofertę lokat strukturyzowanych na klientach bankowości osobistej i prywatnej, dla których ten produkt może stanowić element szerokiego i zdywersyfikowanego portfela – dodaje Michał Haupt.
Do statusu klienta bankowości osobistej trochę mi brakuje (trzeba zdeponować przynajmniej 100 tys. zł), ale nie tylko dlatego nie skorzystam z lokat strukturyzowanych. Wydają mi się one niepotrzebnie skomplikowane i zamiast być ciekawym rozwiązaniem dla ludzi bez doświadczenia w inwestycjach, przyprawiają o zawrót głowy. Lepiej już samodzielnie zainwestować w akcje.
