Inwestorzy boją się o wyniki spółek. Nasdaq stracił 2 proc.
Poniedziałkowe sesje na giełdach Europy zakończyły się nieznacznymi wzrostami: FTSE zyskał 0,75 proc., CAC 40 0,64 proc., a DAX 0,48 proc. Zwyżki wywołały akcje koncernów paliwowych oraz francuskiej spółki medialnej Vivendi, która znana jest na polskim rynku jako akcjonariusz Elektrimu.
Jednak początek sesji nie napawał optymizmem. Indeksy rozpoczęły tydzień od spadków po tym, jak niemiecki producent procesorów Infineon opublikował słabe wyniki finansowe i przedstawił pesymistyczne perspektywy na II połowę roku. Spółka potwierdziła wcześniejsze obawy Nokii i Ericssona, dotyczące pogorszenia sytuacji w sektorze producentów telefonów komórkowych.
Dodatkowo indeks Ifo, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców, spadł w czerwcu do 89,5 z 90,8 pkt. w maju, co pokazuje, iż firmy wciąż obawiają się recesji. Sytuacja poprawiła się dopiero po publikacji wyników francuskiego giganta medialnego Vivendi, którego zysk wzrósł w II kwartale o 53 proc. Co prawda Francuzi osiągnęli dobre wyniki dzięki działalności filmowej, w tym ze sprzedaży filmu „Powrót Mumii”, jednak wzrost przyniosła też działalność telekomunikacyjna. Po tej informacji spółka zyskała na giełdzie w Paryżu 5,52 proc. Nastroje poprawił również rywal Infineon — ARM Holding, największy europejski producent chipów, którego zysk wzrósł o 23 proc. , a akcje o 15,7 proc.
Dobra koniunktura powróciła do sektora energetycznego w świetle zapowiedzi OPEC o możliwej, już trzeciej w tym roku redukcji wydobycia ropy, która może nastąpić w sierpniu. Zwyżki w Europie zostały jednak przyhamowane pod koniec notowań w związku z przecenami za oceanem, wywołanymi słabymi raportami spółek hi-tech 3M i Lexmark Technologies. Nie najlepsze informacje napłynęły również ze strony starej ekonomii. Największy amerykański producent stali, USX-U. S. Steel Group poniósł stratę wobec zysku rok wcześniej. Powodem były niskie ceny stali i słaba koniunktura. Poniedziałkowe raporty wywołały obawy rynku o kolejne wyniki spółek i przyniosły w efekcie przecenę amerykańskich indeksów: Dow Jones stracił 1,44 proc. , a Nasdaq 2,01 proc.
Najbliższe sesje upłyną pod dyktando wyników publikowanych przez kolejne blue chipy. W bieżącym tygodniu wyniki podadzą w Europie British Telecom, producenci telefonów komórkowych Siemens i Alcatel, firmy finansowe Abbey National, Lloyds i HypoVereinsbank oraz Volkswagen.
Z kolei w USA wyniki podadzą Compaq, Lucent i JDS Uniphase. Dużą rolę może tez odegrać wtorkowe wystąpienie szefa Fedu, Alana Greenspana w Senacie USA.