Inwestorzy BPH i PBK muszą być cierpliwi

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2001-12-14 00:00

Do sądu rejestrowego w Krakowie został złożony wniosek o dokonanie rejestracji podwyższenia kapitału BPH w związku z emisją akcji serii D, wypuszczonych w celu przeprowadzenia fuzji z PBK. Konsolidacja nastąpi poprzez przeniesienie całego majątku PBK na BPH właśnie w zamian za akcje, które krakowski bank emituje dla akcjonariuszy partnera. Papiery te zostaną dopuszczone do obrotu publicznego na warszawskiej giełdzie.

W tej sytuacji inwestorzy mają już tylko kilka dni na zdecydowanie o tym, czy sprzedać, trzymać, czy też dokupić papiery spółek. Do niedawna analitycy zalecali skupowanie tych akcji, jednak słabe wyniki wykazane przez banki za trzeci kwartał osłabiły zapędy inwestycyjne. Na pewno nie należy szybko pozbywać się udziałów w tych instytucjach finansowych. Należy jednak pamiętać, że pierwsze efekty fuzji będą widoczne w wynikach finansowych dopiero w 2003 roku. Zyski w kolejnych kwartałach przyszłego roku nie będą raczej zadowalające. Spółka skoncentrowana będzie na konsolidacji poszczególnych działalności, departamentów i spółek zależnych.

Tak zresztą dzieje się w przypadku wszystkich łączących się instytucji finansowych — np. BZ WBK, który wydaje się, że już wychodzi z zastoju i w nowym roku możemy się po nim spodziewać już dobrych wyników. Wiele wskazuje na to, że podobną drogę przejdzie BPH/PBK. Kupujący, bądź trzymający jego papiery muszą brać więc pod uwagę przynajmniej roczny okres inwestycyjny. Nawet agencja ratingowa Moody’s zwraca uwagę, że już tegoroczne słabe wyniki finansowe tych banków w 2002 r. mogą się jeszcze pogorszyć. Agencja podkreśla, że po fuzji problemem dla spółki w krótkim, jak i średnim terminie może być pokrycie kosztów rezerw i integracji bez pomocy finansowej z zewnątrz. Dlatego agencja obniżyła rating siły finansowej BPH z D plus do D, a depozytów pozostawiła bez zmian na poziomie Baa 1/P-2.

Mimo to papiery spółek są ostatnio wysoko wyceniane. Zgodnie z ocenami analityków, akcji PBK można by jeszcze dokupić, gdyby ich cena spadła do około 90 zł, a BPH do około 200 zł. W przyszłości może to być bardzo interesująca spółka, tym bardziej że zajmie trzecie miejsce wśród największych polskich banków. Wszystko wskazuje na to, że zrezygnowano ze sprzedaży niektórych spółek grupy, stawiając na ich konsolidację. Coraz bardziej jasna jest także cała struktura grupy kapitałowej.

BPH już ma zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na nabycie akcji spółek PBK — m.in. domu maklerskiego, asset management, towarzystwa funduszy inwestycyjnych w liczbie przekraczającej 50 proc. głosów. Nadal natomiast nie wiadomo, jak i kiedy dojdzie do fuzji spółek BPH/PBK z nadal niezależnymi spółkami inwestora strategicznego PBK - BA/CA.

Prawdopodobnie dopiero po fuzji banków okaże się, jak z ich domami maklerskimi skonsolidowany zostanie CA IB Securities. Wcześniej mówiło się o możliwości odsprzedaży austriackiego biura, jednak obsługuje on inną grupę klientów, niż domy maklerskie polskich banków, a więc ich działalności się uzupełniają. W dodatku po konsolidacji nowy dom maklerski będzie miał już znaczący, bo około 3,5-4,0 proc. udział w rynku papierów wartościowych. Należy się także spodziewać połączenia towarzystw funduszy inwestycyjnych i asset management. Powstaje więc na rynku bardzo znacząca grupa finansowa, która w przyszłości może być bardzo konkurencyjna. Na razie jednak inwestorzy powinni się uzbroić w żelazną cierpliwość i to przynajmniej na kilkanaście miesięcy.