W przyszłym roku najwięcej powierzchni handlowej przybędzie w Gliwicach, za sprawą budowanego przez firmę Helical parku handlowego Europa Centralna, oraz w rzeszowskiej galerii City Center, inwestycji firmy Star Europa. Pierwsze z nich będzie liczyło około 67 tys. mkw., a drugie około 42 tys. To dowodzi, że poza aglomeracjami, uwagę deweloperów przykuwają rynki małych i średnich miast.
Luki rynkowe
— W 2012 r. dużej podaży nowej powierzchni handlowej należy spodziewać się w miastach liczących od 100 do 200 tys. mieszkańców. Takie lokalizacje mają spory potencjał. Zwłaszcza, że jest to idealna nisza dla niestandardowych formatów handlowych — mówi Anna Staniszewska, dyrektor zespołu doradztwa i analiz rynkowych w DTZ.
Średnie miasta są atrakcyjne również dla sieci detalicznych, które obrały strategię rozwoju właśnie na mniejszych rynkach. Jednak zdaniem Kariny Kreja, ekspert rynku nieruchomości komercyjnych z CBRE, potencjał takich miast w najbliższych latach zacznie się powoli wyczerpywać. W Polsce rynek małych centów handlowych może jeszcze wchłonąć około 3 mln mkw. dodatkowej powierzchni handlowej.
— Na zagospodarowaniu tej niszy najbardziej skorzystają doświadczeni gracze. Budowę sieci obiektów handlowych o powierzchni 2-3 tys. mkw. ogłosiła m.in. Czerwona Torebka, która poszukuje najemców dla około 40 zaplanowanych obiektów. Przestrzeń dla siebie znajdą też mniejsze firmy, w tym inwestująca w supermarkety i hale cash&carry, budująca centra dystrybucyjne i mini galerie spółka Elpro, czy stosunkowo nowa na rynku Dekada — wylicza Karina Kreja.
Duże miasta
Popyt, zarówno na retail parki, punkty wygodnych zakupów i regularne centra handlowe, jest także w dużych aglomeracjach takich jak Warszawa. Tu miejsce na galerie handlowe jest jeszcze m.in. na Białołęce i w Wilanowie.
— W miastach powyżej 300 tys. mieszkańców sporego przyrostu podaży można oczekiwać w 2013 r. — twierdzi Anna Staniszewska.
Zdaniem Kariny Kreja, miejsca na nowe obiekty handlowe są na przykład na wschodzie Polski, gdzie mimo sporego zainteresowania ze strony inwestorów realizacja nowych projektów deweloperskich postępuje wyjątkowo wolno. Problem ten dotyczy m.in. Lublina i Białegostoku.
— Miejsce na nowe galerie handlowe jest również w Olsztynie. Ale tu dość duży wpływ na postępy inwestycji mają władze miasta, które skutecznie kontrolują proces inwestycyjny i spowalniają plany przedsiębiorców — mówi Karina Kreja.
Do przebudowy
W Polsce zauważalna jest też tendencja rozbudowy starych obiektów handlowych, którym najczęściej towarzyszą zmiany na liście najemców i przemodelowanie oferty.
— Rynek dąży do specjalizacji i dostosowania obiektu do profilu jego klienta. Dzisiejszy konsument staje się coraz bardziej wymagający i zwykły hipermarket z małą galerią nie zawsze stanowi dla niego atrakcyjną ofertę. Kupujący oczekują już bardziej zaawansowanych rozwiązań handlowych, usługowych i rozrywkowych — zauważa Anna Staniszewska. Dynamika polskiego rynku wymusza na właścicielach obiektów tego typu przebudowę co 5-7 lat.
OKIEM EKSPERTA
Duży potencjał małych miast
JAN MROCZKA
prezes Rank Progress
Udział małych i średnich miast w całkowitej powierzchni centrów komercyjnych wynosi około 40 proc. Pozostała powierzchnia w obiektach handlowych skupiona jest w ośmiu największych miastach Polski. Zakładam, że w przyszłości proporcje te będą się zmieniać na korzyść mniejszych miast i regionalnych centrów handlowych. W tym kierunku rozwija się również Rank Progress. W przyszłym roku w Chojnicach rozpoczniemy budowę centrum o powierzchni 37 tys. mkw. Chcemy powtórzyć tutaj sukces inwestycji z Kłodzka. Mamy też w planach rozbudowę centrum w Grudziądzu. Natomiast w Miejscu Piastowym koło Krosna, na działce liczącej około 8 ha, gdzie w listopadzie 2011 otwarty został market OBI, planujemy wybudować obiekt handlowy. Na naszej liście mamy również większe inwestycje: centrum regionalne w Kielcach oraz w Duchnowie, w gminie Wiązowna. Wiosną 2012 r. do użytku oddana zostanie Galeria Świdnicka w Świdnicy.
W stronę e-handlu
Rozwój sektora e-commerce w Polsce znacząco wpłynie na rynek centrów handlowych. Analitycy uspokajają jednak, że częstsze zakupy w internecie nie zmniejszą ilości wizyt w galeriach, o ile te dostosują swoją funkcję do realiów rynkowych. Galerie handlowe będą w przyszłości pełniły funkcję show roomu. Staną się też miejscem zabawy i spotkań towarzyskich, na czym skorzystają centra rozrywki i strefy gastronomiczne. Polacy w sieci będą kupować zwłaszcza sprzęt RTV/AGD. Natomiast w branży odzieżowej nadal dominować będzie handel klasyczny.