Po niespełna godzinie handlu S&P500 traci 0,1 proc., a Dow Jones osuwa się o 0,2 proc., a Nasdaq utrzymuje się w pobliżu pułapu wyznaczonego przez wczorajsze zamknięcie. Opublikowane dzisiaj dane o inflacji w strefie euro ponownie były niższe od rynkowych oczekiwań. W maju ceny rosły o zaledwie 0,5 proc. r/r. To jednak było za mało, by zachęcić inwestorów do jeszcze mocniejszego obstawiania zdecydowanych posunięć EBC na posiedzeniu kończącym się w czwartek.
- Przed podniesieniem stawki traderzy wolą zaczekać na to, co EBC rzeczywiście zrobi – komentował dla Bloomberga Chad Morganlander, zarządzający banku Stifel Nicolaus.
Jego zdaniem inwestorzy mają duże apetyty, zarówno jeśli chodzi o decyzje banku, jak i kluczowe piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Tymczasem nieco zawiodły dzisiejsze dane o koniunkturze w przemyśle chińskim. Indeks PMI sięgnął 49,4 punktu, choć ekonomiści spodziewali się, że wskaźnik zbliży się do oddzielającej spowolnienie od ekspansji granicy 50 punktów.
