Czwartkowe notowania na Wall Street przyniosły niewielkie zmiany indeksów. Inwestorzy skoncentrowali uwagę na wynikach kwartalnych amerykańskich blue chipów, a te nie przyniosły na razie zbyt wiele optymizmu. Słabe nastroje poprawiła jedynie informacja Departamentu Pracy, że liczba tzw. nowych bezrobotnych spadła w USA do poziomu nie notowanego od października 2000 roku.
Blisko 5 proc. stracił amerykański portal internetowy Yahoo. Spółka, która od kilku kwartałów zaskakiwała pozytywnie swoimi wynikami i tym razem osiągnęła w drugim kwartale rekordowy zysk. Jednak gracze zaniepokoili się bardzo ostrożnymi prognozami na bieżący kwartał.
Kiepskie nastroje panują w sektorze IT. Do Veritas i PeopleSoft, które wcześniej poinformowały o pogorszeniu wyników, dołączyli w czwartek kolejni dwaj producenci oprogramowania - Siebel Systems i BMC. I choć dwie pierwsze spółki odrabiały straty z ostatnich sesji, Siebel Systems i BMC potaniały aż o 12 proc.
Gorsze od oczekiwań wyniki przekazała Alcoa, która tradycyjnie jako pierwsza wśród blue chipów ze średniej Dow Jones przedstawia kwartalny raport. Jednak mocna przecena z otwarcia wywołała popyt na papiery największego na świecie producenta aluminium, gdyż wynik, choć gorszy od oczekiwań, nie był wcale zły.
Końcówka środowej sesji na Wall Street i ostatnie raporty z amerykańskiego rynku osłabiły nieco koniunkturę na europejskich parkietach parkietach, które zakończyły dzień minimalnymi wzrostami. Wyprzedaż objęła sektor technologiczny, na czele z producentami oprogramowania i chipów. Jednak skala przeceny była ograniczona gdyż kolejna tura raportów kwartalnych dopiero ruszyła. O koniunkturze na najbliższych sesjach przesądzą kolejne publikacje.
Paweł Kubisiak