Inwestorzy doczekali się korekty panującej bessy

Sebastian Gawłowski
30-07-2001, 00:00

Inwestorzy doczekali się korekty panującej bessy

W trakcie ostatnich sesji nastąpiło długo wyczekiwane odbicie na rynku akcji. Inwestorzy starają się załapać na szybkie zyski, tym bardziej że ostatnie wzrosty są raczej gwałtownym odreagowaniem panującej bessy niż widoczną zmianą trendu.

Koniec minionego tygodnia przyniósł widoczną poprawę koniunktury na GPW. Krótkoterminowa zmiana trendu nastąpiła dzięki obronie przez WIG 20 wsparcia na poziomie 1120 punktów. Na tej wysokości przebiega linia łącząca wcześniejsze dołki wyznaczone przez główny wskaźnik. Tutaj również znajduje się skuteczna bariera dla przeceny rynku największych emitentów w najbliższym czasie. Obserwatorzy rynku szacują w prognozach zakres wzrostu na poziom 1250 — 1300 punktów. Trudno jednak przesądzać o zdecydowanej sile ujawnionego popytu. Ostatnim wzrostom nie towarzyszy wyraźny wzrost aktywności handlujących. Zachowanie rynku nasuwa skojarzenia z gwałtownym odreagowaniem długotrwałej dekoniunktury niż z początkiem nowej fali wzrostu.

Ograniczenie podaży

Ostatnie sesje przed korektą dominującej w długim okresie bessy były wyczekiwaniem na właściwy moment do wstrzelenia się z inwestycją. Rynek wyraźnie wyczerpał potencjał spadkowy. Pogłębić spadku całego rynku nie były w stanie m.in. dramatyczne wydarzenia na akcjach Netii. Podczas zaledwie dwóch notowań przecena teleoperatora sięgnęła kilkudziesięciu procent. Gwałtowną falę spadków wywołało ostrzeżenie Agencji Moody’s o możliwym obniżeniu ratingu dla spółki. Posiadacze akcji przedsiębiorstwa niepokoją się także o wyniki kwartalne Netii. Giełdzie z pewnością nie pomaga zamieszanie wokół negocjacji w sprawie sprzedaży należącego do MSP pakietu Telekomunikacji Polskiej francuskiemu inwestorowi strategicznemu. Nowe koncepcje wprowadzenia drugiego inwestora branżowego lub plany podziału giganta są raczej szantażem wobec France Telecom niż próbą liberalizacji rodzimego rynku telekomunikacyjnego.

Wyniki nie załamały

Wydaje się, że rynek już wcześniej zdołał zdyskontować wszelkie negatywne informacje napływające z otoczenia makroekonomicznego. Wnioski po wynikach kwartalnych spółek również nie napawają optymizmem, jednak trzeba odnotować pozytywne sygnały z raportów emitentów. Dosyć dobre okazały się przede wszystkim półroczne wyniki PKN Orlen. Płocki koncern zmazał plamę na honorze po rezultatach za trzy pierwsze miesiące tego roku. Opublikowane wyniki świadczą również o poprawie rentowności rafineryjnego giganta. Mimo słabych prognoz dla Optimusa, dystrybutor komputerów zdołał wykazać zysk już na poziomie operacyjnym. Inne giełdowe spółki informatyczne raczej nie zawiodły graczy, ale nie dostarczyły też powodów do nadmiernego optymizmu.

Czas na fuzje

Ponownie na rynku pojawiają się sygnały o ruchach konsolidacyjnych. Na początku tygodnia, Mieszko i Jutrzenka oficjalnie potwierdziły, że prowadzą rozmowy o połączeniu. Natomiast na ostatnich sesjach inwestorzy przypomnieli sobie o AMS. Wszystko wyjaśniło się w czwartek. Główny udziałowiec poznańskiej firmy, BB Investment, powiadomił, że zamierza znaleźć dla spółki inwestora branżowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podziękowanie za rejestrację / Inwestorzy doczekali się korekty panującej bessy