Inwestorzy dyskontują pozytywne sygnały z ME

Tadeusz Stasiuk
30-08-2002, 00:00

Od kilku sesji ogromnym zainteresowaniem inwestorów cieszą się walory Mostostalu Export. W efekcie wzmożonych ich zakupów, kurs akcji zdołał powrócić ponad poziom 1 zł, zdecydowanie oddalając się od ostatniego rocznego dołka osiągniętego na wysokości zaledwie 70 gr. Obecna wycena, przekraczając poziom 1,25 zł, daje jedną z najwyższych stóp zwrotu w ostatnim miesiącu na warszawskiej giełdzie. Silnej aprecjacji kursu towarzyszy przy tym istotny wzrost obrotów, których średnia wartość na sesję w kończącym się tygodniu wynosi znacznie ponad 2,2 mln zł. Analogiczna wartość dla okresu liczonego od początku tego roku wynosi jedynie niecałe 700 tys. zł.

Wzrost popularności warszawskiej spółki budowlanej to efekt kilku pozytywnych informacji, jakie w ostatnich tygodniach napłynęły z firmy. Przede wszystkim dotyczące nowej strategii. Choć nie jest to pierwsze tego typu działanie spółki (co część analityków przyjmuje z dużą dozą sceptyzyzmu), trzeba przyznać, że obecnie planowane zmiany wydają się fundamentalnie uzasadnione. Spółka w ramach restrukturyzacji zamierza podzielić grupę kapitałową na część deweloperską, budowlaną i pozostałe firmy, nie mieszczące się w podstawowej działalności, które będą sprzedawane. W ciągu najbliższych dwóch lat Mostostal zamierza sprzedać 6 spośród 16 spó-łek wchodzących w skład grupy. Szacunkowa wartość tych firm to nieco ponad 200 mln zł. Kolejne 36 mln zł ma przynieść wyprzedaż majątku trwałego spółek, które docelowo mają pozostać w konsolidacji.

Zarząd prognozuje, że działania restrukturyzacyjne przyniosą grupie kapitałowej oszczędności około 57 mln zł. Jak zwykle w takich wypadkach, zmiany w dużym stopniu dotkną strukturę zatrudnienia. Firma zamierza w dalszym ciągu ograniczać jego poziom. Do końca roku ze spółki ma odejść 300 pracowników, kolejnych 1620 zatrudnionych odejdzie w związku ze sprzedażą grupy Delii.

Podjęte działania mają już w przyszłym roku przynieść wymierne efekty. Grupa zamierza bowiem zakończyć 2003 r. dodatnim wynikiem operacyjnym. Na zyski na poziomie netto trzeba będzie — według zarządu — poczekać do 2004 roku. W przypadku powodzenia całej operacji, akcjonariusze prawdopodobnie będą partycypować w podziale zysku w formie dywidendy.

Spółka zapowiedziała przy tym, że w przypadku finalizacji sprzedaży dwóch firm, już w tym roku osiągnie dodatni wynik. W najgorszym wypadku, co najmniej ograniczy straty na poziomie grupy kapitałowej. Wyniki pierwszego półrocza nie są jednak tak optymistyczne. Przy zmniejszonych o 26 proc., w porównaniu z analogicznym okresem 2001 roku, przychodach ze sprzedaży strata netto zamknęła się kwotą 21,1 mln zł, o 1,7 mln zł wyższą niż w połowie 2001 r.

Impulsem do podbicia wyceny walorów mogła być także informacja o prawdopodobnej realizacji kontraktu na budowę mieszkań w Moskwie. Jego szacunkowa wartość to ponad 200 mln USD (około 850 mln zł). Gdyby spółce udało się go sfinalizować i nie miałaby problemów z wyegzekwowaniem należnych jej z tego tytułu pieniędzy, byłby to dla niej potężny zastrzyk tak potrzebnej gotówki. O skali kontraktu przekonuje wartość całości ubiegłorocznych przychodów, która wyniosła niecałe 800 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Inwestorzy dyskontują pozytywne sygnały z ME