Inwestorzy garną się do Portu Gdańsk

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2020-08-17 22:00

Liczne firmy negocjują wynajem nabrzeży. Chcą na nich budować terminale. Dzięki temu port zwiększy przeładunki, m.in. kontenerów i paliw

Przeczytaj i dowiedz się:

  • Jakie firmy są zainteresowanie portowymi nieruchomościami
  • Czy portowe grunty mogą być wynajmowane tylko pod działalność biznesową
  • Jakich partnerów do własnych inwestycji poszukuje Zarząd Morskiego Portu Gdańsk

Zarząd Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG) modernizuje nabrzeża oraz zachęca inwestorów do rozbudowy i budowy terminali. Zainteresowanych portowymi nieruchomościami nie brakuje.

NA LĄDZIE I WODZIE:
NA LĄDZIE I WODZIE:
Przedsiębiorcy chcą budować terminale w Porcie Gdańsk. Łukasz Greinke, prezes ZMPG, czeka także na zainteresowanych ich budową na terenach, które powstaną m.in. na wodach Zatoki Gdańskiej.
Fot. Łukasz Głowala

— Rozwiną na nich działalność, co w długim okresie zaowocuje zwiększeniem przeładunków, na przykład kontenerów i paliw, oraz poszerzeniem portfela ładunków portowych — mówi Łukasz Greinke, prezes ZMPG.

Wprawdzie w pierwszym półroczu 2020 przeładunki kontenerów spadły o ponad 4 proc. r/r., a paliw aż o 33,4 proc., ale operatorzy liczą na odbicie i planują rozbudowę hubów.

Ropa, nawozy, asfalt...

— Podpisaliśmy umowę na wynajem ponad 6 ha, na których działalność może rozwijać DCT — mówi Łukasz Greinke.

To operator, który ma już w porcie dwa terminale kontenerowe i rozważa kolejne inwestycje. ZMPG może też szerzej współpracować z Naftoportem, z którym podjęto rozmowy dotyczące budowy nowego stanowiska paliwowego. Mocniej zaawansowane są jednak negocjacje z Anwilem, planującym wynająć ponad 28 tys. m kw. nieruchomości portowych na 30 lat.

— Spółka należąca do grupy Orlenu podjęła rozmowy z portem, a do zawarcia umowy powinno dojść do końca roku — informuje Łukasz Greinke.

Zapowiada, że z myślą o tym gdański port przebuduje Nabrzeże Bytomskie. Dzięki temu może powstać terminal nawozowy. Założono, że moce przeładunkowe wyniosą co najmniej 2 tys. t na 8 godz. Nowy terminal może ułatwić zbyt towarów Anwilu, który do 2022 r. zamierza znacznie zwiększyć potencjał produkcyjny.

Lista przedsięwzięć planowanych przez firmy z sektora petrochemicznego jest znacznie dłuższa. Ze Starious Bitumen z siedzibą w Singapurze, firmą działającą m.in. na rynku dostaw asfaltu, port podjął rozmowy dotyczące wynajęcia na 30 lat 22 tys. m kw. Zawarto już porozumienie dotyczące badań gruntu pod inwestycję. Łukasz Greinke informuje, że singapurska spółka planuje współpracę z Grupą Lotos, będącą aktywnym graczem na rynku asfaltu do produkcji mas bitumicznych.

...cement...

Dla rynku budowlanego istotny może być także projekt spółki Royal Cement EU, będącej filią egipskiej grupy Royal El Minya Cement. Planuje ona podbić europejski rynek dostawami białego klinkieru i cementu. Negocjuje z portem wynajem na trzy dekady prawie 8 tys. m kw. gruntu, by mieć gdzie przeładowywać i składować towar.

Niepokoi to przedstawicieli polskiego sektora cementowego. Krzysztof Kieres, prezes Stowarzyszenia Producentów Cementu, podkreśla, że krajowe firmy muszą przestrzegać restrykcyjnych norm ochrony środowiska, co podnosi koszty, a dostawcy spoza Unii Europejskiej — nie, więc z importem z takich kierunków trudno będzie rywalizować.

Liczy, że konkurencję wyrówna tzw. podatek węglowy, nad którym pracuje Komisja Europejska. Danina ma zmniejszyć różnicę w kosztach między podmiotami produkującymi na kontynencie i sprowadzającymi towary spoza UE.

...zboże...

Rozmowy o wynajęciu na 30 lat 30 tys. m kw. gruntu podjęła też z ZMPG spółka GBT, która ma w porcie terminal do przeładunku zboża i śruty. Chce rozwijać działalność, bo przeładunki zboża w porcie dynamicznie rosną. W pierwszym półroczu 2020 zwiększyły się o 188,8 proc. r/r. GBT jest powiązana z firmą Malteurop Polska, która jest jednym z największych producentów słodu na świecie i również podjęła z portem rozmowy dotyczące wynajmu 30 tys. m kw. nabrzeża.

...i muzeum

Ze sprawozdania z działalności ZMPG wynika, że portowe grunty mogą być wynajęte nie tylko pod działalność biznesową, ale także pod obiekty promujące rozwój kultury i dziedzictwa narodowego. Prowadzone są np. negocjacje o otwarciu Muzeum II Wojny Światowej. Rozmowy dotyczą „umowy najmu wielofunkcyjnego obiektu kubaturowego Infobox, który miałby powstać przy Falochronie Zachodnim w Gdańsku”. W tym przypadku kontrakt także może być 30-letni.

Na wodach zatoki

Łukasz Greinke podkreśla, że zmiany wprowadzone w regulaminie ZMPG oraz ustawie o portach i przystaniach morskich umożliwiają nie tylko wynajmowanie gruntów już „zalądowionych”, ale także terenów, które staną się nimi w przyszłości. Na nowych zasadach łatwiej będzie uzyskać finansowanie dla takich projektów.

— We wrześniu lub w październiku ogłosimy konkurs, by wyłonić partnerów, którzy przedstawią projekty uruchomienia działalności przeładunkowej m.in na terenach, na których planujemy zalądowienie i budowę Portu Centralnego — mówi Łukasz Greinke.

Port miałby inwestować na terenie Zatoki Gdańskiej, gdzie prywatni partnerzy mogliby stawiać terminale. Nie obejdzie się także bez inwestycji skarbu państwa, a dokładnie Urzędu Morskiego w Gdyni. Jego rolą byłoby ułatwienie dostępu do hubów od strony morza, budowa falochronów itp.

— Musimy zdobyć partnerów wiarygodnych dla instytucji państwowych, by zechciały one zainwestować kilka miliardów złotych m.in w infrastrukturę dostępową — podkreśla Łukasz Greinke.

Koszty budowy Portu Centralnego są szacowane na 12 mld zł. Ma on obejmować 1400 ha wód i 410 ha „zalądowionej” powierzchni.

23,2 mln ton - tyle towarów przeładowano w Porcie Gdańsk w pierwszej połowie 2020 r. To o ponad 15 proc. mniej niż w tym samym okresie 2019 r. Mimo spadku polski port trafił do pierwszej dwudziestki europejskich hubów, prześcigając Genuę i Dunkierkę.

OKIEM EKSPERTA

Dobre prognozy dla portu

DOMINIK SIPIŃSKI, analityk ds. transportu platformy Polityka Insight

Inwestycje planowane w Porcie Gdańsk mają długi horyzont czasowy. Na ich efektywność nie można patrzeć jedynie przez pryzmat pandemii COVID-19, która może wywierać wpływ w krótkim okresie, bo długoterminowo port będzie się rozwijać. Sektor e-commerce nadal będzie motorem rozwoju morskich przewozów kontenerowych, które mogą nawet zwiększyć konkurencyjność wobec przyhamowanych przewozów lotniczych. Zaletą gdańskiego portu jest dywersyfikacja i różnorodność przeładowywanych produktów. Nawet jeśli następuje spadek w niektórych asortymentach, w innych jest wzrost stabilizujący sytuację portu. Działający na jego terenie zarządcy terminali zaopatrują nie tylko rynek polski, ale także czeski i słowacki, rynki wschodnie itp. Tak zróżnicowany wachlarz klientów powoduje, że duzi operatorzy żeglugowi są mniej skłonni do ograniczania usług niż w małych, niezdywersyfikowanych portach.