Inwestorzy liczą na obniżkę o 150 pkt

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2001-11-28 00:00

W ciągu kilku ostatnich dni notowania naszej waluty pozostawały stabilne. Inwestorzy czekali na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek oczekuje po posiedzeniu obniżki stóp o 150 punktów bazowych. Za obniżką stóp przemawia spadające tempo wzrostu gospodarczego, spadająca inflacja oraz projekt budżetu na przyszły rok. Członkowie rady dawali jednak do zrozumienia, że pole manewru do obniżki stóp zmniejszyło się z powodu wprowadzenia podatku od odsetek z oszczędności. Pomimo to rada na swoim posiedzeniu powinna obniżyć stopy o 150 punktów bazowych.

Notowania złotego pozostawały stabilne. Cena dolara pozostawała w przedziale 4,0700-4,1100, a cena euro w przedziale 3,5800-3,6200. Ze wszystkich stron słychać, że złoty się osłabi. Już od września notowania naszej waluty miały spadać. Tymczasem ona, niczym walec, toczy się do przodu nie zważając na powtarzające się wypowiedzi o silnie przewartościowanym złotym.

Złoty pozostanie mocny jeszcze dość długo, gdyż polskie obligacje będą w dalszym ciągu znajdowały nabywców, wśród których wielu to inwestorzy zagraniczni. Zwiększona podaż obligacji w przyszłym roku może zwiększyć presję na wzmocnienie złotego. Otwarte pozostaje oczywiście pytanie, po jakich rentownościach papiery zostaną kupione.

Większa podaż obligacji, która zostanie przez rynek wchłonięta, zaowocuje zwiększonym popytem na złotego. Kolejny rok powinien okazać się zatem dla naszej waluty dobry. Z pewnością w ciągu 2002 roku zaobserwujemy jakieś chwilowe załamanie kursu naszej waluty i wzrost ceny dolara o 20 czy 30 groszy w ciągu dwóch, trzech dni, ale tak jak i w tym roku po tych kilku dniach nadejdą dwa, trzy miesiące stopniowego wzrostu wartości naszej waluty.

Inwestorów zagranicznych mogłoby odstraszyć pogorszenie się deficytu rachunku obrotów bieżących, ale nie powinien on jednak dramatycznie się popsuć. Polski eksport w przyszłym roku z pewnością ostro wyhamuje ze względu na silnego złotego, ale przede wszystkim z powodu silnego spowolnienia gospodarki niemieckiej. Spadkowi eksportu towarzyszyć będzie również spadek importu, co powinno utrzymać deficyt na bezpiecznym poziomie. W przyszłym roku powinien on utrzymywać się nieco powyżej 5 proc. PKB.

Wysokie notowania złotego boleśnie odczują polscy eksporterzy. Większość polskiego eksportu skierowana jest do krajów Unii Europejskiej. Stąd niski kurs euro do złotego eksporterzy czują dotkliwiej niż niski kurs dolara do złotego. Wprowadzenie euro do obiegu gotówkowego ma doprowadzić do silnego wzrostu notowań waluty europejskiej. Jeżeli jednak tak się nie stanie, a naszym zdaniem perspektywy przyszłoroczne dla euro nie są najlepsze, to być może będziemy mieli okazję do kupna euro nawet poniżej 3,40 zł. Na razie notowania euro do złotego powinny utrzymywać się w przedziale 3,55-3,60, a kurs dolara do złotego w przedziale 4,05-4,10.