Inwestorzy muszą mieć mocne nerwy

Marek Druś
opublikowano: 2007-12-13 00:00

Huśtawka nastrojów na rynkach akcji trwa. Na giełdach Europy przez większą część sesji dominowały spadki. Aż do pojawienia się informacji o wspólnej akcji banków centralnych, mającej na celu walkę z kryzysem rynku kredytowego.

Zapowiedź wpompowania potężnych funduszy na rynki Ameryki Północnej i Europy wywołała entuzjastyczną reakcję inwestorów. Indeksy największych rynków akcji poszły pionowo w górę. Rosła wartość wszystkich indeksów branżowych. Jednym z najmocniej rosnących był wskaźnik banków. Akcje UBS drożały, choć przez większą część sesji ich wartość mocno spadała. Lehman Brothers obniżył rekomendację dla UBS w związku z zapowiadanym odpisaniem 10 mld USD strat na inwestycjach na rynku papierów zabezpieczanych kredytami. Sesje w USA rozpoczęły się gwałtownym wzrostem indeksów. Dow Jones, który we wtorek stracił prawie 300 pkt, już w pierwszych minutach odrobił ponad 200 pkt. Wśród najmocniej drożejących blue chipów były Home Depot, AT&T i 3M. Jedynym, który taniał, był Boeing.

Marek Druś