Sugeruje to, iż są przekonani, że najniższe od 2009 r. wyceny akcji nie będą stanowić bariery dla dalszych strat po tym jak z rynków akcji „wyparowało” już 11 bln dolarów.
Pożyczanie akcji, będące wskaźnikiem tzw. krótkiej sprzedaży, wzrosło do 11,6 proc. akcji we wrześniu 2011 r. wobec 9,5 proc. w lipcu. Stanowi to najwyższy poziom od co najmniej 2006 r., wynika z danych opracowanych przez agencję Bloomberg, zebranych przez Data Explorers.
Spowolnienie gospodarcze pobudza krótką sprzedaż, po tym jak indeksy w 37 z 45 głównych krajów straciły co najmniej 20 proc., co jest definicją rynku niedźwiedzia.
Straty wygenerowane od maja na rynkach akcji przekraczają łączny PKB Brazylii, Rosji, Indii i Chin.
Spektakularny upadek banku Lehman Brothers ciągle jest w pamięci – twierdzi Henryk Drusebjerg, starszy strateg Nordea Bank z Kopenhagi, współzarządzający funduszami o aktywach wartości 230 mld USD.
Ludzie nie chcą ponownie popełnić tamtego błędu, wiedzą, że trzeba się zabezpieczyć lub w ogóle wyjść z rynku akcji – dodaje Drusebjerg.