Publikacja wyników za IV kwartał 2003 r. miała dać odpowiedź, czy kurs akcji Groclinu będzie w stanie utrzymać się ponad dotychczasową linią trendu. Reakcja inwestorów okazała się zaskakująco ostrożna, co sugeruje, że kurs stracił na razie potencjał wzrostu. Zachowanie graczy może zastanawiać, zważywszy że spółka z Karpicka zaprezentowała bardzo przyzwoite wyniki. Zdobywający coraz większą renomę na światowych rynkach producent poszyć foteli samochodowych potwierdził silne fundamenty. Odnotował zarówno wzrost sprzedaży, jak i zysków na wszystkich poziomach. Jedynie skonsolidowany wynik netto za IV kwartał 2003 r. był nieco słabszy niż rok wcześniej.
Być może przyzwyczajeni do dobrych wyników inwestorzy oczekiwali czegoś więcej. Wskazuje na to znaczący spadek obrotów podczas ostatnich sesji: średnio 800 tys. zł wobec średniej 2,5 mln zł w całym bieżącym roku. Utrzymanie dwucyfrowej dynamiki wzrostu na dłuższą metę jest niewykonalne. Tylko w tym roku cena walorów wzrosła o ponad 35 proc., a w 2003 r. o blisko 70 proc.
Otoczenie gospodarcze z silnym euro sprzyja spółce. Analitycy szacują, że wzrost kursu wspólnej waluty o 1 proc. dałby dodatkowo 1,4 mln zł zysku operacyjnego w 2004 r. Coraz częściej zawierane przez Groclin umowy można nazwać megakontraktami np. na poszycia do samochodów Smart Roadster, Mitsubishi Colt czy BMW Mini. Ich szacunkowa wartość wynosi około 1,1 mld zł. Biorąc pod uwagę rozpoczęcie produkcji w fabryce na Ukrainie, daje to nadzieję na dalszą poprawę wyników. Zdaniem Zbigniewa Drzymały, prezesa Groclinu, powinna być ona widoczna na poziomie grupy kapitałowej.
Grupa obejmuje klub piłkarski Groclin Dyskobolia, który dzisiaj rozegra pierwszy mecz III rundy Pucharu UEFA. Sukcesy klubu na arenie europejskiej i sprzedaż jednego z czołowych piłkarzy mogą zwiększyć przychody spółki o niemal 6,5 mln zł. Trzeba jednak pamiętać, że sukces wiąże się z kosztami, np. instalacją podgrzewanej murawy za ponad 1 mln USD. W perspektywy spółki wierzą inwestorzy instytucjonalni i dokupują jej akcje. W połowie lutego o zwiększeniu zaangażowania do 5,02 proc. głosów na WZA poinformował grupa PZU. Obok prezesa Groclinu to drugi duży akcjonariusz spółki.