Inwestorzy omijają akcje tegorocznych debiutantów

Sulejewski Artur
opublikowano: 1999-03-03 00:00

Inwestorzy omijają akcje tegorocznych debiutantów

Na rynku pierwotnym inwestorzy przystąpili do zmasowanego zakupu akcji. Wrażenie robią na pewno redukcje zleceń w zakupach na akcje spółek z branży informatycznej (ComArch, Computer Service Support). Sądząc po kolejkach w biurach maklerskich i zainteresowaniu, jakim cieszą się kredyty udostępniane przez pośredników giełdowych, śladowe ilości zamawianych akcji otrzymają inwestorzy biorący udział w ofercie Agory.

WZMOŻONY ruch na tym rynku wynika z udanych tegorocznych debiutów giełdowych. Wejście z ponad 150-proc. przebiciem Mitexu czy dwukrotnie wyższa od ceny emisyjnej pierwsza wycena rynkowa w przypadku CSS podsycają koniunkturę i działają mobilizująco na inwestorów. Tymczasem notowania spółek, które w tym roku pojawiły się na warszawskim parkiecie nie zachwycają. W czasie krótkiej historii notowań, kurs akcji wszystkich siedmiu tegorocznych debiutantów (po wczorajszej sesji) jest niższy od pierwszej ceny giełdowej. Dodatkowo w czterech przypadkach (Orfe, Polnord, Skotan, CSS) przy wtorkowych notowaniach pojawiła się literka D — oznaczającą najniższy kurs giełdowy. Nie dziwi spadek wartości papierów CSS, biorąc pod uwagę, że nad parkietem giełdowym unosi się nawis podażowy akcji serii E, sprzedawanych w ramach niedawno zakończonej publicznej subskrypcji po 20 zł za sztukę. Obecna ich cena rynkowa (31 zł) w dalszym ciągu jest o 55 proc. wyższa. Trudno więc się specjalnie dziwić inwestorom, że niechętnie otwierają pozycje na tym rynku.

DRUGA w tym tygodniu sesja giełdowa była nieudana w ogóle dla zdecydowanej większości uczestników. Świadczy o tym chociażby statystyka rynku. Na wszystkich parkietach 107 akcji straciło na wartości, drożejących było tylko 60. W rezultacie poza indeksem rynku równoległego, wszystkie pozostałe są na niższych poziomach niż w poniedziałek. Kojąco na rynek nie zdołały wpłynąć nawet wypowiedzi prezesa NBP, który określił dane podawane przez Rządowe Centrum Studiów Strategicznych jako mało precyzyjne.

WIELU uczestników rynku z niecierpliwością zapewne wyczekuje, kiedy do Warszawy powróci hossa. Warto zwrócić uwagę, co spowodowało w ubiegłym tygodniu historyczny rekord na brytyjskim rynku. Wzrost FTSE 100 umożliwiły trzy czynniki: spadek wartości funta do dolara, bardzo dobre wyniki finansowe tamtejszych spółek oraz wypłaty dużych dywidend. Analogicznie, nasza waluta również traci na wartości. Pozostają do spełnienia dwa pozostałe elementy. Jest to pole do popisu dla akcjonariuszy i inwestorów, którzy powinni zacząć wywierać większy nacisk na zarządzających przedsiębiorstwami. Nieefektywni powinni tracić swoje posady. Są one przecież przeznaczone dla ludzi potrafiących kierować interesem.

Artur Sulejewski