Inwestorzy poczekają do piątku

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-08-13 00:00

Warszawski rynek akcji zareaguje w pełni na decyzję Fed dopiero w piątek. Świąteczna przerwa pozwoli inwestorom na spokojne obserwowanie sytuacji na zachodnich rynkach.

Obecny tydzień na warszawskiej giełdzie nie przyniesie istotnych rozstrzygnięć. Najwięksi inwestorzy na GPW będą wstrzymywać się z decyzjami oczekując na reakcje światowych giełd po posiedzeniu Rezerwy Federalnej. Do większej aktywności zniechęca dodatkowo zbliżająca się świąteczna przerwa oraz publikacja wyników finansowych. Swoich rezultatów wciąż nie opublikowały czołowe spółki — np. Telekomunikacja Polska SA. W efekcie analitycy spodziewają się, że rynek pozostanie w letargu przynajmniej do piątku. Ostatni dzień tygodnia też raczej nie powinien przynieść rewolucyjnych zmian na rynku. Wielu graczy korzystając z dodatkowego wolnego dnia wyjedzie po prostu na urlop.

Posiedzenie Rezerwy Federalnej jest od kilku dni głównym czynnikiem kształtującym koniunkturę na rynkach światowych. Inwestorzy oczekują obniżki stóp. Jednak nerwowy przebieg ostatnich notowań świadczy, że zdania co do skutków redukcji są mocno podzielone.

— Jeżeli dojdzie do obniżki wzrosty będą krótkotrwałe, później zwyciężą obawy o stan największej światowej gospodarki — uważa Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.

— W ubiegłym tygodniu pojawiły się silne oczekiwania redukcji stóp. Jednak wygląda na to, że inwestorzy zaczynają rozumieć, że najlepszym wyjściem jest pozostawienie stóp na tym samym poziomie i deklaracja Fed o gotowości do obniżek — ocenia Dariusz Nawrot, analityk BM BPH PBK.

W ocenie analityka BM BPH PBK, w tej sytuacji pierwsza reakcja graczy może być negatywna. Jednak później brak redukcji może zostać odebrany jako sygnał, że z gospodarką Stanów Zjednoczonych nie jest tak źle i przyczyni się do podtrzymania wzrostowej tendencji na rynkach światowych do końca sierpnia.

— Inwestorzy na warszawskiej gieł?zie dopiero w piątek w pełni zareagują na rozwój sytuacji na światowych rynkach po posiedzeniu rady amerykańskiego banku centralnego. Od tego zależy, czy mamy szansę na większe odreagowanie po mocnych spadkach — dodaje Dariusz Nawrot.