Inwestorzy powoli zapychają się polskimi akcjami

Materiał zewnętrzny
opublikowano: 2026-07-01 16:07

Podpisanie wstępnego porozumienia między USA a Iranem paradoksalnie spowodowało zadyszkę naszego rynku akcji i wstęp do korekty indeksów. Największy udział w naszym rynku ma sektor bankowy oraz Orlen i dla tych spółek akurat porozumienie może być negatywnym czynnikiem.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego zaczęły mocno spadać (negatywne dla Orlenu), co jednocześnie spowodowało wyraźny spadek rentowności obligacji skarbowych i wycofanie się rynku z oczekiwań co do podwyżek stóp procentowych (negatywne dla sektora bankowego, szczególnie po mocnej zwyżce notowań w ostatnich miesiącach). Ponadto na krajowym rynku akcji widoczna jest w ostatnim czasie bardzo duża liczba różnego rodzaju transakcji sprzedaży akcji przez spółki oraz głównych akcjonariuszy. Skala podaży w ostatnich tygodniach jest niespotykana, co powoduje, iż inwestorzy mogą powoli ,,zapychać” się kupowanymi akcjami.

Z drugiej strony biorąc pod uwagę historycznie silną korelację między notowaniami dolara i polskich akcji (w szczególności największych spółek, w przypadku których dużą rolę odgrywają globalne przepływy kapitału) nie sposób przejść obojętnie także wobec ostatniego umocnienia dolara. Amerykańskiej walucie pomogły zaskakująco jastrzębie wypowiedzi nowego szefa Fedu Kevina Warsha na inauguracyjnym, czerwcowym posiedzeniu. Wspinając się do poziomu najwyższego od ponad roku (powyżej 3,76 zł), kurs USD/PLN przy okazji przebił linię trendu spadkowego łączącą lokalne górki z września 2022 (punkt kulminacyjny paniki na rynkach związanej z inflacją, podwyżkami stóp i wojną w Ukrainie), stycznia 2025 (szczyt wiary w mocnego dolara po wyborze Trumpa na prezydenta) oraz marca 2026 r. (wojna w Iranie). Przebicie linii można traktować jako sygnał, że sytuacja na rynku walutowym zaczyna się istotnie zmieniać na korzyść dolara i niekorzyść złotego. Zmiana trendu nie musi być natychmiastowa, czasem jest to raczej proces, ale być może mamy pierwszy zwiastun. Być może na krótką metę zadziała techniczne wykupienie, przynosząc jakąś ulgę, ale w średnim terminie nie można jednak bagatelizować przebitej linii trendu spadkowego.

Reasumując, wchodzimy obecnie w sezon wakacyjny, który razem z wrześniem statystycznie bywa słabszym okresem dla rynków akcji. Umacniający się dolar, wzrost optymizmu na krajowym rynku, duża podaż akcji oraz paradoksalnie mniej korzystne dla naszego rynku akcji porozumienie USA z Iranem powodują, iż w najbliższych dwóch-trzech miesiącach trzeba być bardziej ostrożnym w inwestycjach.