Inwestorzy pozbywali się akcji gigantów

Tomasz Furman
opublikowano: 2001-07-09 00:00

Inwestorzy pozbywali się akcji gigantów

Rynek ostro przecenił akcje największych krajowych spó-łek. W efekcie kursy wielu z nich są już blisko swoich rocznych minimów cenowych.

W ubiegłym tygodniu po raz kolejny z rzędu powodów do zadowolenia nie mogli mieć akcjonariusze największej giełdowej spółki — Telekomunikacji Polskiej. Kurs przedsiębiorstwa nie dość, że spadał, to na dodatek jest już bliski osiągnięcia historycznego dna.

— Oczekiwania na informacje dotyczące sprzedaży przez Skarb Państwa do 30 proc. akcji TP SA negatywnie wpływają na postrzeganie spółki na rynku. Inwestorzy źle odbierają brak porozumienia w tej sprawie z France Telecom, który w zasadzie już kontroluje spółkę — uważa Jarosław Pietraszko, makler papierów wartościowych DM Polonia Net.

W jego ocenie, niewielki wpływ na kurs monopolisty wywiera natomiast rosnąca na rynku konkurencja. Należy tu przede wszystkim pamiętać, że to TP SA jest właścicielem sieci telekomunikacyjnej w Polsce i to ona jeszcze długo będzie czerpać z tego tytułu ogromne zyski.

Nowi akcjonariusze

Gracze gorzej oceniają również atrakcyjność inwestycyjną Orbisu. Chodzi tu głównie o działania głównego akcjonariusza spółki, który w zamian za akcje i gotówkę chce sprzedać swoje hotele w Polsce.

— W interesie Francuzów leży, by kurs Orbisu utrzymywał się na jak najniższym poziomie, gdyż tylko wtedy będą mogli oni przejąć za te same pieniądze większą pulę akcji. Dodatkowo na giełdową cenę nie wpłynęła informacja o pojawieniu się w akcjonariacie spółki Michała Sołowowa, co może sugerować, że inwestorzy podejrzewają go o współdziałanie z Accorem — twierdzi Jarosław Pietraszko.

W przeciwieństwie do Orbisu dobre notowania ma EFL, który z jednej strony prowadzi zaawansowane rozmowy z inwestorem strategicznym, a z drugiej może mieć problemy z wypracowaniem oczekiwanych wyników finansowych.

Złoty słabnie

Mimo nieudanego początku tygodnia, na wartości zaczęły zyskiwać akcje KGHM.

— Ostatnie dni przyniosły osłabienie złotówki, co zachęciło inwestorów do kupowania akcji spółek, które dużą część przychodów uzyskują z eksportu. W tej sytuacji na wartości musiały zyskać również walory Polskiej Miedzi — mówi Jarosław Pietraszko.

Warto również pamiętać o niedawnym WZA, które dało podstawy do lepszych ocen spółki, zwłaszcza w kontekście szczęśliwego finału gier politycznych.