Inwestorzy przebierają nogami

Strefy z Łodzi i Mazur urosną jako pierwsze. Wnioskowało o to 10. Czeka kilkadziesiąt firm, kilka zrezygnowało.

PDH Polska, spółka z Grupy Azoty Police, buduje instalację do produkcji propylenu za 1,7 mld zł. To jedna z kilkudziesięciu spółek, które liczą, że wejdą do specjalnych stref ekonomicznych (SSE) i zostaną zwolnione z podatku CIT. Od ubiegłorocznych wyborów rząd zgodził się na zmianę granic tylko słupskiej, suwalskiej i krakowskiej. Przed wakacjami miały zostać poszerzone trzy kolejne, ale w ostatniej chwili Henryk Kowalczyk, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, stwierdził, że dopóki nie powstanie strategia dla stref, nie będzie zmian granic. Strategii nie ma, ale poszerzenia tak.

Zobacz więcej

Etheriel/Pixabay

Pierwsi szczęśliwcy

— Jesteśmy w przededniu uzgodnień resortowych i mamy szansę na decyzję Rady Ministrów pod koniec listopada. Taki termin uratowałby projekty przewidziane w planowanym rozszerzeniu — pięć inwestycji za prawie 390 mln zł, dzięki którym powstanie około 300 miejsc pracy, a 1350 zostanieutrzymanych — mówi Agnieszka Sygitowicz, wiceprezes Łódzkiej SSE.

Szansę na szybkie poszerzenie ma Warmińsko-Mazurska SSE. — Gdyby nowe grunty zostały włączone nawet w połowie listopada, jesteśmy w stanie wydać zezwolenia do końca roku — mówi Krzysztof Gąsior z WMSSE. Dziewięć firm planuje w tej strefie na prywatnych gruntach gigantyczne projekty za 1,3 mld zł.

— Wierzę, że w październiku, a najpóźniej w listopadzie, rozszerzenie dojdzie do skutku. Mamy kilka projektów za ponad300 mln zł — mówi Maciej Ślęzak, szef tarnobrzeskiej strefy.

Nie doczekali się

Niecierpliwi się Pomorska SSE, w której chce inwestować PDH Polska i 12 innych firm — każda po kilkanaście-kilkadziesiąt milionów złotych. — Dwóch inwestorów, którzy planowali inwestycje w Solcu Kujawskim, już uciekło. Zaproponowaliśmy kierownictwu Ministerstwa Rozwoju, że oddelegujemy pracownika, by wesprzeć procedowanie naszego wniosku — mówi Aleksandra Jankowska, prezes PSSE.

Ucieczki inwestorów obawia się Krzysztof Ślęzak, który kieruje mielecką SSE. Tu na poszerzenie czeka sześć firm. Chcą zainwestować w województwach podkarpackim i lubelskim 213 mln zł, stworzyć ponad 480 miejsc pracy i utrzymać 2,8 tys.

Bez zmian

Resort rozwoju, który na początku sierpnia informował, że w ciągu dwóch miesięcy poszerzona zostanie strefa warmińsko-mazurska, na końcowym etapie analiz są wnioski stref: łódzkiej i katowickiej, natomiast weryfikację przeszły dokumenty stref kostrzyńsko-słubickiej, tarnobrzeskiej i pomorskiej, teraz ostrożniej wypowiada się o poszerzeniach.

— Trwają zaawansowane prace nad kilkoma wnioskami w sprawie poszerzenia stref. W przypadku pozytywnej decyzji zespołu do spraw programowania prac Rady Ministrów projekty będą przekazane do dalszych uzgodnień. Kolejnym krokiem, po uzgodnieniach międzyresortowych, będzie skierowanie projektu pod obrady Rady Ministrów — informuje biuro prasowe Ministerstwa Rozwoju. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Inwestorzy przebierają nogami