Inwestorzy przygotowują się na przełomowy tydzień

Emil Szweda
opublikowano: 2010-10-28 09:22

Na podstawie niewielkich ruchów cen obserwowanych na największych rynkach, można postawić tezę, że inwestorzy przyjmują wyczekującą postawę i uzależniają decyzję o zmianie zaangażowania w akcje od najbliższych postanowień Fed.

Na czwartkowym spotkaniu Bank Japonii nie zaskoczył inwestorów podobnie, jak na poprzednim posiedzeniu, kiedy to ogłoszone zostały kolejne kroki mające pomóc japońskiej gospodarce uwolnić się z pułapki deflacji. Bank Japonii przeniósł dzisiaj termin następnego posiedzenia z połowy listopada na przyszły tydzień, aby przyspieszyć proces wykupu aktywów. Spośród 5 bln jenów (ok. 61 mld USD), które przeznaczono na program, bank centralny wyda ok. 1,5 bln jenów na długoterminowe obligacje rządowe, 2 bln USD na krótkoterminowe papiery skarbowe, a pozostałe środki podzielone zostaną między obligacje korporacyjne (1,5 bln jenów) i bardziej niekonwencjonalne aktywa takie, jak fundusze inwestycyjne i nieruchomości. Warto przy tym zaznaczyć, że Bank Japonii ogłosił, że kupi więcej papierów wartościowych o niższych ratingach, niż pierwotnie szacowano, a decyzja o przyspieszeniu programu pokazuje, że po nieudanej interwencji walutowej z września, bank wszelkimi możliwymi sposobami usiłuje zahamować tempo umacniania się jena.

Tuż przed rozpoczęciem notowań na GPW, kontrakty terminowe na WIG20 wskazywały na minimalne wzrosty indeksów na otwarciu sesji. W Europie Zachodniej inwestorzy zachowywali się podobnie, z tą tylko różnicą, że dzień wcześniej na większości parkietów akcje taniały, podczas, gdy na warszawskim parkiecie obserwowaliśmy wzrosty. Notowania w Azji nie przyniosły istotnych zmian i śmiało można powiedzieć, że ostatnie dwa dni tego tygodnia najwięksi gracze na rynku przeznaczą na przygotowanie składu portfela na reakcję na najbliższą decyzję Fed, którą poznamy 3 listopada.

Indeks NIKKEI spadł w czwartek o 0,2 proc., a Hang Seng rósł o ok. 0,3 proc. Informacje o sprzedaży detalicznej w Japonii okazały się rozczarowujące, bo ujęciu rok do roku wzrosła ona tylko o 1,2 proc. Ekonomiści oczekiwali wzrostu o 3 proc., a miesiąc wcześniej wyniósł on 4,3 proc. r/r. Ciekawe komunikaty napłynęły dziś z branży motoryzacyjnej, gdzie Nissan zapowiedział wycofanie z rynku ponad 2,2 mln samochodów z potencjalnymi usterkami, natomiast w Europie mocno drożały akcje właściciela SAAB'a, ponieważ spółka ta według nieoficjalnych wiadomości finalizuje rozmowy o współpracy z BMW.

Emil Szweda
Noble Securities