Pomimo kwartalnego wzrostu indeksu S&P 500 amerykańskim funduszom inwestycyjnym nie udało się przyciągnąć nowych środków. Taka sytuacja nie miała miejsca od 25 lat.
W trzecim kwartale z amerykańskich funduszy akcji odpłynęło 45 mld USD, podczas gdy do funduszy obligacyjnych wpłynęło 94 mld USD. Wskaźnik S&P 500 zanotował w tym czasie 13 – proc. zwyżkę.
- Ludzie do pewnego stopnia uwierzyli w trwałość ożywienia, ale nie wierzą, że nowojorską giełdą rządzą czyste reguły – komentował Jeffrey Kleintop, główny strateg rynkowy bostońskiego LPL.
Jak sądzi Kleintop, bez powrotu drobnych inwestorów będzie ciężko o wzrosty cen akcji. Inwestorzy wycofują środki z funduszy akcyjnych, przenosząc je do funduszy obligacyjnych od kryzysu z 2008 r. Wycofywanie funduszy przyspieszyło po majowym 20 – minutowym krachu na Wall Street. Indeksy traciły wtedy przejściowo nawet ponad 9 proc.