Inwestorzy w Europie nie chcą odpoczynku

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2010-07-28 00:00

Europejskie indeksy kontynuowały wspinaczkę. Wspierały je wyniki finansowe gigantów. Inwestorzy przełknęli informację o gigantycznych stratach koncernu BP. Kupujących w Europie motywowały też poranne wzrosty w Azji, zwyżkujące kontrakty na indeksy amerykańskie i udany początek handlu na Wall Street. Dopiero spadek zaufania amerykańskich konsumentów osłabił nieco zapał kupujących.

Bohater największej w historii katastrofy ekologicznej, brytyjski potentat paliwowy BP poinformował o sięgającej 17,2 mld USD stracie w drugim kwartale. Spółka utworzyła ponad 32 mld USD rezerw na pokrycie szkód po wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej. Dane te jednak nie wstrząsnęły rynkiem, bo wynikami pozytywnie zaskoczył UBS. Kurs szwajcarskiego banku rósł ponad 9 proc., notując największą dzienną dynamikę od maja. Zysk netto tej instytucji wyniósł w minionym kwartale 2 mld CHF, wobec 1,4 mld CHF straty rok wcześniej.

Powody do zadowolenia mieli również akcjonariusze Deutsche Banku. Kurs niemieckiego giganta bankowego zyskiwał około 4 proc. po informacji o 6,4-procentowym wzroście zysku w drugim kwartale (do 1,16 mld EUR). Analitycy oczekiwali wyniku o 10 proc. gorszego.