Wczorajsze notowania na zachodnich giełdach przebiegały nerwowo. Mimo kolejnego rekordu w USA inwestorzy długo nie kwapili się do zakupów, czekając na kolejną porcję danych z Ameryki. Popyt pobudziły dopiero wzrosty na otwarciu za oceanem. Gracze skupili się na spółkach prezentujących wyniki.
Na indeksach ciążyła korekta notowań BMW, największego na świecie producenta luksusowych samochodów, HSBC Holdings, europejskiego numeru 1 w sektorze bankowym, oraz Statoil, norweskiego potentata rafineryjnego. Walory tych spó- łek kwotowane były już bez prawa do dywidendy. Na wartości traciły papiery Roche, szwajcarskiego koncernu farmaceutycznego. Spółka wiekszość przychodów osiąga w USA, więc kondycja tamtejszej gospodarki ma dla niej kluczowe znaczenie. Mocno taniały papiery Credit Agricole. Francuski potentat bankowy rozczarował wynikami z pierwszego kwartału. Były one gorsze niż prognozowali analitycy.