Inwestorzy wierzą w Ambrę

Kamil Zatoński
opublikowano: 2005-12-28 00:00

Sprawdziły się prognozy „PB”, że pod koniec roku akcje Ambry mogą się cieszyć dużym wzięciem inwestorów. W ciągu ostatnich dwóch tygodni notowania spółki wzrosły o 15 proc. i były wyraźnie lepsze od rynku. WIG zyskał w tym czasie nieco ponad 3,5 proc.

Przełom roku jest tradycyjnie bardzo dobry dla branży winiarskiej, a warszawskiej grupie wciąż sprzyja (i będzie sprzyjał) silny złoty, obniżający koszty importowanego surowca. Inwestorzy gotowi są płacić nawet 13 zł za papiery producenta win, choć na wczorajszej sesji opiewająca na taką cenę transakcja była odosobniona, a właściciela zmieniło zaledwie 11 akcji spółki. Ta wycena winduje wskaźnik cena/zysk do 21, co oznacza prawie 25-proc. premię wobec średniej dla sektora spożywczego. Uzasadnienia można szukać w oczekiwaniu dobrych wyników i ambitnych perspektywach rozwoju winiarskiego biznesu.

Warszawska spółka konsekwentnie realizuje cele przeprowadzonej wiosną emisji akcji, z której zebrała 60 mln zł. Pierwotny plan zakładał wpływy rzędu 90 mln zł, ale przedstawiciele Ambry zapewniają, że częściowe niepowodzenie oferty nie oznacza porzucenia niektórych pomysłów. Nacisk położono przede wszystkim na akwizycje w regionie. Na razie udało się przejąć kontrolę nad firmą TiM, liderem rynku win importowanych w Polsce. Pozwoli to zwiększyć udział w najbardziej rozdrobnionym, ale także najbardziej obiecującym segmencie tzw. win spokojnych. Kilkanaście dni temu poinformowano również o zakupie 90 proc. udziałów w Centrum Dystrybucyjnym Gidor, co ma być kolejnym przyczółkiem w budowie silnej sieci sklepów winiarskich.

Dużo wolniej idą negocjacje w sprawie zakupów zagranicznych. Do tej pory udało się jedynie zwiększyć pakiet udziałów w rumuńskiej Zarei, ale spółka ma jeszcze kilkadziesiąt milionów złotych do wydania, więc teoretycznie kwestią czasu (i ceny) pozostaje przejęcie innych podmiotów i znaków towarowych.