Inwestorzy wracają do gry

Marta Sieliwierstow
15-03-2011, 00:00

Wartość transakcji na rynku inwestycyjnym spadła w 2009 r. do 0,8 mld EUR. To najsłabszy wynik od przystąpienia Polski do UE.

Zagraniczne firmy inwestujące w nieruchomości przychylnym okiem patrzą na Polskę

Wartość transakcji na rynku inwestycyjnym spadła w 2009 r. do 0,8 mld EUR. To najsłabszy wynik od przystąpienia Polski do UE.

Według wstępnych danych Narodowego Banku Polskiego w 2010 r. napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) do Polski wyniósł niewiele ponad 7,5 mld EUR. To o ponad 2 mld EUR mniej niż w 2009 r. Za pośrednictwem PAIiIZ w ciągu minionego roku w Polsce zainwestowało 58 zagranicznych firm. Łączna wartość tych inwestycji to 973,16 mln EUR. Najwięcej inwestorów pochodziło z USA (15), Szwecji (7), Chin (5), a także Francji (4) i Korei Południowej (4). Najpopularniejszymi branżami były BPO (Business Process Outsourcing) — 12 inwestycji, badania i rozwój — 9 inwestycji oraz przemysł maszynowy — 6 inwestycji i motoryzacyjny — 5 inwestycji. Przy wsparciu PAIiIZ zainwestowała jedynie jedna nowa firma z branży budowlanej — szwedzki producent hal stalowych Llentabhallen.

Zaciskanie pasa

W czasie światowego kryzysu gospodarczego zdecydowana większość inwestorów zaprzestała inwestycji na polskim rynku nieruchomości.

— Deweloperzy byli zmuszeni do wstrzymania wielu projektów komercyjnych w związku z zaostrzeniem wymagań banków i trudnościami z uzyskaniem kredytów na budowę. Inwestorzy tacy jak np. aAIM czy Dawnay Day zniknęli z rynku, inni jak np. Orco borykali się z problemami, które jak się wydaje, udało im się już przezwyciężyć — ocenia Marek Paczuski, dyrektor w dziale doradztwa inwestycyjnego i deweloperskiego DTZ.

Wraz z poprawą sytuacji ekonomicznej oraz coraz lepszymi prognozami dla Polski widoczny jest wzrost liczby firm planujących inwestycje w nieruchomości komercyjne u nas w kraju.

— Inwestorzy zainteresowani zakupami na rynku nieruchomości komercyjnych postrzegają Polskę jako najbezpieczniejszy rynek w Europie Środkowej i Wschodniej. Pod względem bezpieczeństwa inwestycji w nieruchomości komercyjne Warszawa jest oceniana jako rynek o relatywnie najniższym ryzyku oraz wysokim stopniu płynności, porównywalny do Paryża czy Rzymu — wyjaśnia Piotr Mirowski, dyrektor w dziale usług inwestycyjnych Colliers International.

Nadzieje na zysk

Wzrasta zainteresowanie nie tylko nieruchomościami w Warszawie, ale również we Wrocławiu czy Krakowie. Poprawa sytuacji na rynku inwestycyjnym nastąpiła już w 2010 r., w którym wartość sprzedaży nowoczesnych obiektów komercyjnych była ponaddwuipółkrotnie wyższa niż w 2009. W tym roku oczekuje się dalszej poprawy sytuacji na rynku inwestycyjnym, napływu nowych inwestorów zagranicznych i większej liczby transakcji.

— Na rynek wracają mniej aktywne podczas kryzysu fundusze. Są to przede wszystkim niemieckie fundusze inwestycyjne (np. Deka, która w 2010 r. nie zawarła żadnej transakcji kupna) i nowe podmioty, które poszukują okazji do zainwestowania na polskim rynku (np. Allianz czy Hansa Invest). Na rynek powrócili również inwestorzy z Austrii i Francji. W ubiegłym roku fundusz Unibail-Rodamco nabył warszawskie centra handlowe Arkadia i CH Wileńska, zaś austriacki CA IMMO finalizuje przejęcie nieruchomości należących do funduszu Europolis. Pojawiają się też nowi gracze — fundusze z Wielkiej Brytanii, np. Rockspring czy Resolution, które nabyły w ostatnich miesiącach centra handlowe na terenie Polski i poszukują nowych inwestycji — wyjaśnia Krzysztof Jarocki, rzeczoznawca majątkowy w dziale wycen nieruchomości King Sturge.

— Rodzimy sektor biurowy wygląda dla inwestorów obiecująco. W związku z ograniczoną przez kryzys dostępnością powierzchni i stopniowo rosnącym popytem czynsze mogą rosnąć i pozwolić właścicielom biurowców na większe zarobki. Sektor powierzchni handlowych to często obiekty najwyższej jakości, a polscy konsumenci dowiedli, że nawet w trudnych czasach byli w stanie zwiększyć wydatki, co daje najemcom dobre podstawy do rozwoju, a właścicielom relatywne bezpieczeństwo inwestycji. Dodatkowo stopy zwrotu z inwestycji na poziomie 6,5-7 proc. dla najlepszych nieruchomości są w Polsce wyższe niż w Europie Zachodniej –podsumowuje Marek Paczuski.

7,5

mld EUR Tyle wyniosła w 2010 r. wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. To o ponad 2 mld EUR mniej niż rok wcześniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Inwestorzy wracają do gry