Inwestorzy wracają na rynek bawełny

  • Ewa Bednarz
13-02-2013, 00:00

Ceny bawełny po kilkunastomiesięcznym okresie stabilizacji zaczęły wreszcie rosnąć.

Relatywnie niski poziom pozycji spekulacyjnych pod koniec 2012 r., prognozy znacznego spadku produkcji surowca w USA pod wpływem bardzo niskich cen oraz cały czas wysoki poziom importu ze strony branży tekstylnej w Chinach sprzyjały mocnemu odbiciu cen surowca w ostatnich tygodniach. W naszych noworocznych prognozach oczekiwaliśmy odbicia cen bawełny w tym roku, lecz ogromny wzrost zaangażowania inwestorów finansowych w długie pozycje okazał się dużym zaskoczeniem. Ilość długich spekulacyjnych pozycji netto wzrosła w ostatnim tygodniu do najwyższego poziomu od października 2010 r. Natomiast ceny z perspektywy farmerów pozostają na relatywnie niskim poziomie.

Według konsensu agencji Bloomberg, ilość areałów obsianych bawełną w USA spadnie w sezonie 2013/14 o 16 proc. (głównie pod wpływem zbyt niskich cen oraz rosnącej konkurencyjności innych surowców rolnych), co jest tożsame ze spadkiem podaży o około 4 -5 mln bel. Podobnego zjawiska oczekiwać można także w krajach pozostałych producentów surowca (Indie, Pakistan, Brazylia, Chiny). To zaś powinno doprowadzić do pierwszego od trzech lat deficytu na rynku bawełny. Jednakże czynnik ten nie musi wywołać nowej hossy na rynku, bo zapasy bawełny mierzone wielkością konsumpcji znajdują się na najwyższych poziomach w historii. Za około 50 proc. tych zapasów odpowiadają same Chiny (konkretnie agencja rządowa), które kupując gigantyczne ilości bawełny w latach 2010-11 doprowadziły do ogromnego wzrostu cen. Teraz zaś, by wspierać lokalny sektor tekstylny władze decydują się pozbywać części zapasów.

Tym niemniej tempo upłynniania zapasów surowca od początku 2013 r. pozostaje na tyle małe, że na razie lokalny przemysł musi cały czas importować bawełnę z innych gospodarek. Jednakże trudno przewidzieć politykę władz Chin, stąd też nie można wykluczyć przyspieszenia tempa tego procesu, co z pewnością negatywnie odbiłoby się na imporcie surowca i cenach bawełny na świecie.

Powrót inwestorów spekulacyjnych (z długimi pozycjami) ma dwojakie konsekwencje: z jednej strony oznacza, że dla cen bawełny może być to dobry rok, z drugiej zwiększa ryzyko korekty po ostatnim wzroście cen. O ile jednak Chińczycy nie zaczną szybciej upłynniać zapasów, możemy być świadkami nowego trendu wzrostowego na rynku bawełny. Warto wypatrywać sygnałów dotyczących tegorocznej produkcji, być może będziemy widzieć więcej jeszcze przed majowym raportem USDA.

Jak inwestować w surowce rolne

W surowce rolne można inwestować tak samo jak w inne instrumenty, którymi handluje się na warszawskiej GPW. Do wyboru mamy papiery, które stanowią koszyk kilku surowców lub są uzależnione od notowań jednego. Certyfikat RCBIEAOPEN obejmuje pszenicę, kukurydzę, rzepak i cukier, a RCFODAOPEN pszenicę, soję oraz kawę, kakao i cukier. Pozostałe papiery odzwierciedlają ceny poszczególnych towarów notowanych na CBoT. W ten sposób można zainwestować w RCWHTAOPEN Pszenica, RCCORAOPEN Kukurydza, RCSOJAOPEN Soja lub RCSBOAOPEN, który odzwierciedla notowania oleju sojowego. Są również papiery na cukier, kakao i kawę. Wytrawniejsi gracze mają do dyspozycji certyfikaty faktorowe z dźwignią finansową na kukurydzę i turbo z barierą knock-out.pszenicę, cukier i kukurydzę.

Przemysław Kwiecień, XTB Dom Maklerski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy wracają na rynek bawełny