Inwestorzy z GPW będą słuchać sygnałów z zagranicy

opublikowano: 2003-02-07 08:14

Po wczorajszej sesji na warszawskiej giełdzie ton przeważał pesymistyczny ton komentarzy. Spadek WIG20 poniżej ważnego wsparcia zinterpretowano jako sygnał zapowiadający dalsze przeceny. To bardzo prawdopodobne. Zwłaszcza, że z tonu czwartkowej wypowiedzi prezydenta George’a W. Busha można wnioskować, że wojna z Irakiem jest już blisko.

W czwartkowym wystąpieniu prezydent USA powiedział, że Rada Bezpieczeństwa ONZ nie może wycofywać się z żądania rozbrojenia Iraku, do czego zobligowała ten kraj w ostatniej rezolucji. ‘Gra jest skończona’, powiedział prezydent Bush, co powinno odebrać nadzieję tym, którzy myśleli, że problem Iraku może zostać rozwiązany drogą pokojową.

Wystąpienie Busha powinno zostać odebrane jako negatywny sygnał przez europejskich inwestorów. Możliwe jednak, że początek sesji nie przyniesie dużej przeceny. Po czwartkowych spadkach, które sprowadziły indeksy do poziomu sześcioletnich minimów mogą znaleźć się chętni do kupowania przecenionych akcji. Jeśli sytuacja na giełdach zachodnioeuropejskich w pierwszej fazie notowań nie będzie jednoznacznie negatywna, na warszawskim parkiecie również jest szansa na małe zmiany indeksu. Wszystko zależy od tego, czy znajdą się inwestorzy skłonni kupić mocno przecenione w czwartek akcje TP SA i KGHM i czy dalej będzie działała ‘magia’ Pekao, który złagodził zapowiedź słabszych niż oczekiwano wyników za ubiegły rok obietnicą wysokiej dywidendy.

MD