Piątkowa sesja była na całym świecie wyrazem utraty zaufania inwestorów do świata finansów oraz rynków akcji. Główne indeksy Europy zniżkowały na zamknięciu sesji o 4-5 proc. i walnie przyczyniły się do pogorszenia nastrojów za Oceanem. Zarówno sam start, jak i cały przebieg handlu w USA był niedźwiedzi, a dane makro – zgodne z prognozami – nie miały żadnego wpływu na nastroje handlujących, wśród których przeważali sprzedający.
Ostatnia w tygodniu sesja przyniosła przecenę akcji przedstawicieli branży finansowej. Z powodu sporej ekspozycji w regionach Europy mocno zagrożonych bankructwem, m.in. w Hiszpanii, zniżkowały papiery Citigroup oraz Banku of America. Akcje banków traciły po 3-4 proc. O ponad 8 proc. zniżkował kurs Mastercard, zaś o przeszło 9 proc. notowania Visy, po informacji, że zarząd Rezerwy Federalnej zamierza uregulować wysokość opłat związanych z kartami. Z tego samego powodu o 5 proc. pikowały kursy Capital One Financial i American Express. Zniżkowały kursy wszystkich spółek z indeksu DJIA z wyjątkiem Travelers, ale i tu wzrost był niewielki (+0,4 proc.).
Spadkom wśród dużych spółek z branży technologicznej przywodziła Nvidia. Kurs
firmy zniżkował o ponad 13 proc. To efekt spadku zysku kwartalnego mimo dużego
wzrostu sprzedaży oraz podania prognoz poniżej oczekiwań rynku. Inny producent
chipów, Philadelphia Semiconductor, tracił ok. 4 proc. Poza tym, 2-3 proc.
deprecjacje kursów przypadły w udziale takim tuzom, jak Intel, Hewlett-Packard,
Cisco Systems oraz Oracle.
Na notowaniach spółek odbiły się zniżki cen
metali i surowców. Ropa potaniała do 72 USD za baryłkę, zniżkowały ceny metali.
W rezultacie papiery United States Steel zostały przecenione o ponad 6 proc.,
zaś AK Steel i Titanium Metals zniżkowały o ponad 4 proc.