Od kilku dni w polskich mediach pojawia się wiele komentarzy oceniających projekt budżetu państwa na rok 2003. W rzeczywistości można mówić jedynie o bardzo wstępnych ocenach tego obszernego dokumentu. Jak wiadomo, 30 września rząd wniósł do Sejmu formalnie przyjęty 28 września projekt ustawy budżetowej, wraz z dwunastoma projektami ustaw towarzyszących. Od 1 października wszystkie te projekty dostępne są w witrynie internetowej Sejmu.
Przedsiębiorcy zrzeszeni w Izbie Przemysłowo-Handlowej Inwestorów Zagranicznych akurat w dniu wnoszenia projektu budżetu wypowiadali się na posiedzeniu Rady IPHIZ na temat polityki gospodarczej rządu. Żaden z dyskutantów nie stwierdził, że już zapoznał się z projektem budżetu państwa — co było zrozumiałe. Również nikt nie zadeklarował, iż uczyni to w najbliższym czasie. Po prostu inwestorzy zagraniczni nie wykazują szczególnego zainteresowania projektem budżetu państwa jako całością. To jest pole zainteresowania instytucji publicznych finansowanych ze środków budżetowych oraz instytucji wspomaganych z budżetu państwa. Dla nas ważne są przede wszystkim pewne parametry ekonomiczne, ustalone nie w samej ustawie budżetowej, lecz w ustawach towarzyszących (okołobudżetowych), a zwłaszcza w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT).
Właśnie zaproponowana przez rząd bardzo ograniczona redukcja tego podatku była przedmiotem dyskusji na posiedzeniu Rady IPHIZ. W tej sprawie panowała rzadka wśród przedsiębiorców jednomyślność. Obniżenie w roku 2003 podatku dochodowego od osób prawnych zaledwie o 1 pkt proc. — a nie o 4, jak ustala obowiązująca dzisiaj wersja ustawy i jak oczekiwali przedsiębiorcy — uznaliśmy za dowód chimeryczności polityki gospodarczej na najwyższym szczeblu. Uważamy, że na pewno nie wpłynie to pozytywnie na wizerunek Polski kreowany przez międzynarodowe firmy ratingowe. Warto pamiętać, że dla wielu inwestorów zagranicznych oceny danego państwa zawarte w opracowaniach renomowanych firm ratingowych mają decydujący wpływ na ich decyzje biznesowe. Notabene w poniedziałek jeszcze nie wiedzieliśmy, że rząd zamierza stawkę 27 proc. wprowadzić do ustawy o CIT bezterminowo, co oznacza wycofanie się z docelowej stawki 22 proc., która miała obowiązywać od 1 stycznia 2004 r.
Zrzeszeni w naszej izbie inwestorzy zagraniczni nie odczuwają potrzeby weryfikowania danych szacunkowych, zawartych w projekcie budżetu państwa. Jest to zajęcie dla specjalistów od finansów publicznych. Dla naszego środowiska ważną cechą budżetu jest jego wpływ na:
- dynamikę rozwoju gospodarki;
- ograniczenie zjawisk patologicznych w życiu gospodarczym;
- efektywność promocji eksportu;
- skalę dofinansowania inwestycji ze środków publicznych.
Nie mamy powodów, by wątpić, że konstrukcja projektu przyszłorocznego budżetu sprzyja wychodzeniu polskiej gospodarki ze stanu stagnacji. Można oczywiście dyskutować, czy produkt krajowy brutto wzrośnie naprawdę o 2,8 czy 3,5 proc. Te prognozy aż tak bardzo nie ekscytują inwestorów zagranicznych. Dla nas jest ważne, że w roku 2003 powinno dojść do liczącego się ożywienia koniunktury. W naszym środowisku przeważa opinia, że już obecnie daje się odczuć pewne ożywienie w gospodarce. Niepokojącym zjawiskiem jest natomiast rozwój sytuacji międzynarodowej. Ewentualna wojna z Irakiem może doprowadzić do przejściowego, szybkiego wzrostu cen ropy naftowej, co dla wielu państw będzie miało poważne konsekwencje gospodarcze — drastyczne pogorszenie bilansu płatniczego, wzrost inflacji, itd.
W projekcie ustawy budżetowej na rok 2003 rząd zaplanował znaczny wzrost wydatków na wymiar sprawiedliwości (realnie o 12,8 proc.). Nie sposób nie odnotować tego z uznaniem. Niska sprawność polskiego sądownictwa gospodarczego i bezkarność podziemia gospodarczego (m. in. przemyt towarów, tolerowanie w obrocie gospodarczym towarów pochodzących z kradzieży) obniżają pozycję Polski jako państwa atrakcyjnego dla inwestorów zagranicznych. Przeznaczenie znacznie większych środków budżetowych na poprawę funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, czyli pośrednio bezpieczeństwa obrotu gospodarczego, jest zjawiskiem pozytywnym, sprzyjającym napływowi inwestycji zagranicznych.
Nie analizowaliśmy jeszcze jako IPHIZ wielkości i struktury wydatków budżetowych na promocję eksportu i poszukiwanie nowych inwestorów zagranicznych. Tym zajmiemy się w najbliższym czasie, aczkolwiek są to zagadnienia bardzo nas interesujące. Ale już dzisiaj niepokoi nas brak zapowiedzi zasadniczych zmian w systemie promocji polskiego eksportu oraz promocji Polski jako państwa atrakcyjnego dla zagranicznego biznesu. Sprawdzimy również, ile środków budżetowych zamierza się przeznaczyć na finansowe wspieranie inwestycji. Rząd wcześniej zapowiadał, że zwiększy tę kwotę z 90 do około 300 mln zł.
Autor jest prezesem Rady Izby Przemysłowo-Handlowej Inwestorów Zagranicznych