Inwestorzy zwijają żagle

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-05-09 00:00

Po Exxon Mobil polski sektor łupkowy opuszczają Talisman i Marathon

Mikołaj Budzanowski, największy zwolennik polskich łupków, nie jest już ministrem skarbu. Grażyna Piotrowska-Oliwa, która miała łupkową strategię realizować, nie jest już szefową PGNiG. Kolejni dwaj zagraniczni inwestorzy łupkowi ogłosili plan wyjścia z Polski. Koniec bajki? — Poszukiwanie gazu z łupków to proces nastawiony na lata i wycofanie się na tym etapie dwóch koncernów nie może go zatrzymać — komentuje Katarzyna Kozłowska, rzecznik prasowy MSP.

WOLĄ INNE REJONY: Talisman Energy już sprzedał swoje polskie aktywa, a Marathon Oil przewiduje, że zamknie operacje w drugiej połowie 2014 r. Czy będą następni? [FOT. BLOOMBERG]
WOLĄ INNE REJONY: Talisman Energy już sprzedał swoje polskie aktywa, a Marathon Oil przewiduje, że zamknie operacje w drugiej połowie 2014 r. Czy będą następni? [FOT. BLOOMBERG]
None
None

Są i tacy, co wydają więcej

O ile na temat planów opuszczenia Polski przez Talisman Energy spekulowano już od miesięcy, o tyle decyzja Marathon Oil jest zaskoczeniem. Amerykańska firma nie nagłośniła zresztą swojej decyzji — dyskretną wzmiankę o „decyzji o zakończeniu działalności w Polsce” umieściła w globalnym raporcie opisującym wyniki pierwszego kwartału. „Po wnikliwej analizie działalności poszukiwawczej spółki na terenie Polski i nieudanych próbach znalezienia pokładów węglowodorów, nadających się do komercyjnej eksploatacji, Marathon Oil podjął decyzję o zakończeniu działalności w Polsce” — podało potem w skąpym oświadczeniu biuro prasowe Marathon Oil w Polsce. Marathon Oil ma w Polsce 11 koncesji łupkowych i przeprowadził na nich sześć odwiertów pionowych i cztery mikroszczelinowania. Rozważa teraz różne możliwości zbycia koncesji. Można więc przypuszczać, że oferty dostaną partnerzy inwestora w Polsce, czyli Nexen, kontrolowany przez kapitał z Chin, oraz japoński Mitsui. Rozmawiać chce też San Leon.

— Przyjrzymy się aktywom Marathonu w Polsce — powiedział agencji Bloomberg John Buggenhagen, dyrektor ds. wydobycia w San Leon. San Leon ma w Polsce ekspansywną strategię. Ma udziały w 17 koncesjach, planuje fuzję z Aurelian Oil & Gas, która ma 16 koncesji, a wczoraj ogłosił jeszcze, że kupił polskie aktywa wycofującego się Talismana. „Decyzja dotycząca wyjścia z Polski jest związana ze strategią zakładającą koncentrację na wydobyciu w dwóch kluczowych obszarach — w Amerykach i obszarze Azji i Pacyfiku — napisały władze Talismana w komunikacie.

Winny brak prawa

Polscy eksperci nie widzą w wyjściu Talismana i Marathonu, a w zeszłym roku — ExxonMobil — niczego niepokojącego.

— Wyjścia z Polski części zagranicznych inwestorów łupkowych są naturalne i raczej były nieuniknione. Po pierwszych optymistycznych szacunkach zasobów gazu niekonwencjonalnego w Polsce pojawili się wręcz masowo. A potem szacunki obniżono — przypomina Aleksander Gabryś, menedżer w grupie energetycznej Ernst & Young. Przekonuje, że o wyjściu nie zadecydowały raczej wnioski z odwiertów, bo i Talisman, i Marathon, wykonały ich ledwie kilka. A do pełnej oceny posiadanych zasobów potrzebnych jest kilkadziesiąt odwiertów poszukiwawczo-rozpoznawczych.

— Do takich inwestycji zniechęca jednak niepewne otoczenie legislacyjne, czyli pełne niewiadomych projekty opodatkowaniawydobycia oraz zmian w prawie geologicznym i górniczym — zauważa Aleksander Gabryś. O niepokoju mówi jednak, anonimowo, doradca pracujący dla jednej z wycofujących się firm.

— Wyjście tak dużych inwestorów oznacza ograniczenie dostępnych źródeł finansowania dla PKN Orlen i PGNiG, którzy przecież będą szukać partnerów do koncesji — zauważa. Jego zdaniem, krajowi menedżerowie wycofujących się firm mieli kiepską pozycję negocjacyjną na poziomie globalnym w swoich firmach.

— Ciężko im było walczyć o budżet na inwestycje w kraju o nieokreślonych wciąż ramach legislacyjnych — twierdzi nasz rozmówca.

OKIEM EKSPERTA

Amerykanin odpuści szybciej niż Polak

GRAŻYNA PIOTROWSKA-OLIWA

była prezes PGNiG, wiceprezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

Trudno jednoznacznie interpretować decyzje zagranicznych inwestorów. PGNiG od wielu miesięcy prowadziło rozmowy z potencjalnymi partnerami do projektów łupkowych. Podstawowym tematem dyskusji zawsze były jednak kwestie legislacyjne, czyli projekt opodatkowania wydobycia węglowodorów i projekt zmian w prawie geologicznym i górniczym. Niepewność związana z ostatecznym kształtem tych projektów skutecznie wstrzymywała decyzje inwestycyjne naszych partnerów. Jeden z nich wycofał się z tego powodu z rozmów tuż przed podpisaniem umowy. Poza tym nie znamy wyników odwiertów wykonanych przez Marathon Oil i Talisman Energy. Ponadto każda z firm miała przecież własne założenia i własną strategię inwestycyjną. Nie można też zapominać, że o ile amerykańskie zasoby gazu i ropy z łupków klasyfikowane są jako wysokiej jakości, o tyle polskie — raczej słabej. Stąd konieczność postawienia na inne technologie, a to prędzej zniechęci inwestora amerykańskiego niż polskiego.